sobota, 14 maja 2016

MOWA MIŁOŚCI

wszechogarniającej pisowskiej miłości ...



To nie "każdy", to rzecznik polskiego prezydenta ...
dalej to już lepiej bez komentarza ...


*

KOCHANA PANI MARIO

dla Pani ode mnie, obrzydliwego drugiego sortu, modlitwa od serca i jeszcze "źwierzątko" ... zawsze Pani z radością pytała "a źwierzątko ?" wesołe być musi, tak jak Pani. Najlepiej piesio. Wywali jęzor, łypnie okiem i szczekając przymilnie pobiegnie na niebieskie łąki ... to tylko piesio, ale "się zachowa" obca mu pisowska miłość.




I co teraz powie o świecie "córka mojej sąsiadki" - że dziwny ten świat jest, że każdy szczyt ma swój czubaszek, a szczyt chamstwa, to nawet ma wykładnię demokracji.  Nic już nie powie "córka mojej sąsiadki"...

A Pani Maria ? nie zaskoczy już tym swoim czubaszkowym poczuciem humoru czy autoironią, nie zadziwi nas przeogromną inteligencją i ciepłem. Pani Mario - uśmiecham się dzisiaj do parówek, zawsze mi będą Panią przypominały ... no i to "źwierzątko" Jeszcze westchnę - ech "wyszła za mąż zaraz wraca" ... nie wróci.
Była Zajęczycą, a Karolak Zającem.

Andrus zadzwonił do Karolaka - trzymaj się Zającu ...
- nie ma już Zająca odpowiedział Karolak ...

*

A teraz z innej beczki


MOWA GOSPODARKI 
"dobrozmianowa" mowa
Gospodarka też przemówiła.  Niestety, ma znaczenia kto rządzi krajem... Taki "prezent" dla wyborców z okazji rocznicy wyborów prezydenckich i półrocze nowych rządów. Cóż, siła rozpędu nie trwa wiecznie...

Roczny wzrost o 3 procent PKB to wyraźniej poniżej oczekiwań analityków, którzy typowali 3,4 procent, ministerstwo rozwoju oczekiwało, że uda się utrzymać tempo wzrostu na poziomie 3,8 procent. Dane dość szokujące. PKB rośnie najsłabiej od 2013, a nasz dochód narodowy spadł w stosunku do końcówki 2015. W ujęciu kwartał do kwartału mamy spadek o 0,1 procent. Tego nikt się nie spodziewał




Pod koniec 2015 nasza gospodarka rosła w tempie 4,3 procent - był to najszybszy wzrost w Polsce od 2011 roku. Ale wtedy byliśmy w ruinie , teraz dobra zmiana nadeszła i powstaliśmy z ruin "na twarz". Ciekawe co z budżetem będzie. Morawiecki rzeczywistość zaklinał. A tu jeszcze perspektywa negatywna i Polska na czerwonej liście.


*


                                                Malina_  M *                                              



strona liiil  

27 komentarzy:

  1. Ludzie tak szybko odchodzą... Maria Czubaszek pozostanie na zawsze w mojej pamięci, pełna wyjątkowego poczucia humoru. Z lekkością motyla rzucała zdania, które rozśmieszały wszystkich. Jej humor był życzliwy każdemu, a z siebie żartowała tak jakby sama dla siebie była najlepszą przyjaciółką.
    Żegnaj Mario, bez Ciebie jakoś pusto będzie .....

    OdpowiedzUsuń
  2. ALE SIĘ NAS BOJĄ !!!
    ALE ICH TCHÓRZ OBLECIAŁ PRZED MANIFESTACJĄ 4-GO CZERWCA

    4-GO CZERWCA wypada w sobotę, a przy okazji to dzień zwycięstwa nad komunizmem, nasze święto ... ale nie święto PIS-u , PIS zarządził w sobotę pracę dla wszystkich urzędników !!! nie dobrowolnie, przymusowo, mają odrobić piątek po Bożym Ciele ... a niby co to takiego ten piątek ? święto grilla w post ? ot WADZA wprowadza swoje porządki Suwerenowi, co Suweren ma czcić jakiś durny upadek komunizmu, Suweren ma w piątek grilla sobie strzelić i już, przymusowego, bo wadza tak chce. A że świętowanie upadku komunizmu nie chce, to mnie jakoś nie dziwi, ikoną wadzy Piotrowicz więc .... PRL kurcgalopkiem WADZA nam wprowadzaj, mało się pisie z pośpiechu nie powywalają ... to wbrew sobie mają pozwolić na świętowanie ? no i nas ma być garstka a tu ludzie skrzykują się - no to w przymusowe dyby urzędników i na grilla w piątek marsza a sobotę do pracy chamy ! my wam świętować z KOD-em nie damy !!!

    OJ - JAK WIATR HISTORII WIEJE,
    TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM ...
    OJ TCHÓRZ PISIE OBLECIAŁ ...

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo - na googlach już PIS do mnie przemówił :-)
    (ponoć prezesik, jaro-nero,czy kurwizja to język nienawiści)
    ja jestem jestem babsztyl i ku..a - to język miłości
    -------------
    i było też o ciotach z SB - hmmm, zapytałam który z panów, czyżby Magierowski ? podejrzewam jegomość od ciot do tej k...y doda mi jeszcze jakiś inny, miły pisowski epitecik
    ano zobaczymy ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiam się nad ślepotą i głuchotą. Za poprzedniej koalicji, gdy na demonstracjach PiS-u wieszano kukły pana prezydenta Komorowskiego,premiera Tuska, gdy opluwano wszystkich rządzących wówczas, gdy w Radio Maryja pisowscy politycy witali się ze słuchaczami :"Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja , zawsze Dziewica", a potem rzucali bezpodstawne oskarżenia i epitety pod adresem rządzących, kończąc swoje pełne kłamstw i nienawiści wypowiedzi słowami "Szczęść Boże", to wówczas był to język uświęcony, a pani Basia "Aisab" , ani pani Krysia "Laura" nie widziały w tym nic zdrożnego. Dziś język nienawiści przypisują nam, broniącym demokracji i normalności przed kłamcami i ...co tu dużo mówić - oszustami politycznymi.
    Z pani Marią Czubaszek nie zawsze się zgadzałem , ale ceniłem jej felietony, a czasem wpisywałem sie tez w jej blogu..
    Postrzegani jesteśmy w Europie i w świecie jako państwo niepewne politycznie, a to dzięki nowym kolesiom. czekam, kiedy naród przejrzy na oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam się nie wpisywać , ale muszę zaprzeczyć obrzyliwemu kłamstwu. Wystarczy zajrzeć do mego bloga politycznego, gdzie sprzeciwiałam się takim zachowaniom, gdy zwolennicy PiS-u przesadzali z krytyką. Zawsze się sprzeciwiam , gdy dzieje się nieprawidłowość bez względu na to z jakiej kto partii ...
      To,że mnie się czepiacie, jestem w stanie zrozumieć , ale czym naraziła się Basia, chyba tylko tym, że jest porządnym człowiekiem.
      Wstyd, p. Tomaszu ! - Krystyna

      Usuń
    2. wstydem to jest to, co Ty Krysiu robisz na swoim blogu.
      My walczymy politycznie, używamy ostrego języka w stosunku do partii, i osób publicznych, czy elektoratu w szerokim znaczeniu, Ty piszesz o nas, atakujesz nas wściekle i to, o hipokryzjo, w nimbie WŁASNEJ świętości. Jak Ci ten blask nieco w oczach zblednie, to może zdasz sobie sprawę, co wyrabiasz i co tak na prawdę zrobiłaś z przyjaciółmi, dla których znaczyłaś bardzo wiele ... Ty znaczyłaś, nie możliwość popisania się, wypowiedzenia, wydrążenia skały, czy dokopania komuś na Twoim blogu. O mnie, to sobie możesz wypisywać, o tym, jaka to jestem, co też ci zrobiłam dając przyjaźń i odbierając, możesz opowiadać historie o mnie w żywe oczy kłamiąc, robisz to co jakiś czas, już się przyzwyczaiłam powtarzasz dookoła wojtek to samo, pewnie uwierzyłaś, w to co mówisz. Pisałam Ci w meilu, że te twoje posty o mnie, to paszkwile, odpisałaś, że nie, bo to prawda (???) więc piszesz swoją prawdę o mnie dalej, tylko teraz tłumaczysz, że to o mnie, to nie o mnie... zgoda, ja to ta wstrętna, ale zastanów się - Tomek to bardzo spokojny i wyważony człowiek, darzył Ciebie prawdziwą przyjaźnią. Widzę jak Jego przyjaźń depczesz. Nie zastanowiłaś się dlaczego i On uznał, że przekroczyłaś granicę ?
      -------------------
      Ten Twój komentarz opublikowałam, bo jest do Tomka i może Tomek zechce się odnieść. Jeśli coś do mnie napiszesz, to sobie daruj, nie będę publikowała. Pewnie, w swoim stylu, ogłosisz całemu światu, że to Twoje zwycięstwo a moje przyznanie się do winy ale wybacz to już Twoja sprawa. Dla mnie granica została przekroczona, przeszłość zamknięta.

      . kropka

      Usuń
    3. Tomku - i ja jak się domyślasz , nie zgadzam się z poglądem Pani Marii choćby na aborcję. W tym przypadku mam pogląd zupełnie przeciwny ale ja jestem wierząca więc to naturalne. I tak sobie myślę, Pani Maria to agnostyczka albo ateistka, nie wiem, mogę się tylko domyślać, bo o tym nie mówiła, w świetle tego mniej dziwi mnie że tak o aborcji myślała, niż fakt że wierzący przecież pan Piecha, "produkował aniołki" aż miło. Rozumiem, nawrócił się i to jest piękne, ale że majątek i pozycję zawdzięcza tej produkcji to zupełnie inna sprawa. Zresztą, czy nawrócił się ? no nie, przecież wierzący już był.

      Usuń
    4. Tomasz15 maja 2016 00:05
      Bo jak wiesz,to wszystko zostało kiedyś "ludowi swemu" wyjaśnione w "Dekalogu"
      A Dekalog to parę tysięcy lat wstecz.I tak jak nasza Konstytucja co dwadzieścia lat, powinien być zmieniany,aktualizowany i przystosowany do rzeczywistości.
      Co jak wiadomo, jako zalecenie, znajdziesz, w odpowiednim akapicie Dekalogu tak jak i w naszej Konstytucji
      Malina M15 maja 2016 10:49
      Masz teraz szanse, naocznie przekonać sie, jak wyglądają współcześni faryzeusze

      Usuń
  5. Pani Maria zawsze rozbawiała mnie ,kiedy mówiła - Ja muszę zapalić,od poprzedniej fajki mino 5min.♥♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. nie sądzę Wiktorze, żeby to elektoratowi cokolwiek przeszkadzało. Elektorat zadowolony, jak nas prezes od drugiego sortu Polaków wyzywa, dla elektoratu to oczywista oczywistość taka pogarda w stosunku do nas , tu nie protestują, krzyku jakoś nie słychać, to się w kanonie ich języka miłości doskonale mieści, ojczyzna dojna też .... ciekawe , elektorat pisowski ale ma przyjaciół rodziny zwolenników platformy, to co ??? doją ?
      ------------------
      A ten plugawy wpis prezydenckiego rzecznika - szczyt chamstwa, zresztą usunął wpis pan rzecznik , myślisz , że elektorat jednym słowem się zająknął skąd !!!!! ani słóweczka potępienia ale elektorat dumny, że zło tępi w zarodku ... każde, oprócz własnego, na własne dziwnym trafem ma na oczach klapki i ciiiiiii jak makiem zasiał ... żenujące - dla mnie tak, bo elektorat odetchnął jak w końcu jedna wymarła ...

      Usuń
  7. Zgadzam się Tomku z Tobą w każdym zdaniu. Nic dodać nic ująć.Krysia zapomniała,że kiedyś miała inne zdanie na każdy temat. Cóż, pamięć ludzka jest zawodna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu ,ale przyjaźń nie powinna umierać.A mamy dowód na to ,że niektórzy chcą zabłysnąć talentem np."niebieska"I w nosie ma dawne znajomości i przyjaźń z tak fajnymi ludźmi, jakimi są Ania i Tomek.Pomijając nas ,bo tam początki były fajne ,po tym jak [an Z i A zamieszali ."niebieska" zmieniła orbitę.Tak to jest jak kobieta wpadnie w niewłaściwe ręce ☺☺ Ale cóż może tak lubi..Cały czas potwierdzam ,że przyjaźń ,to nie tylko komplementy,telefony,odwiedziny,listy,spijanie kawki razem...Przyjaźń, to wielkie słowo.Wystarczy być zawsze obok i wspierać dobrym słowem,po prostu być,nie gardzić niczym.To wystarczy ,by druga osoba to doceniła i czuła ,że ktoś jest obok niej ,nawet wirtualnie.Ale z przyjaźnią ,jak w wojsku.☺☺ Albo razem ,albo nie ma cię.Myślę że Tomek poradzi sobie z takim problemem ,jest człowiekiem mądry i szybkie decyzje zaowocują w dalszym blogowaniu.Takich ludzi pogubionych ,jak w "niebieskim"trzeba oddzielić .KWARANTANNĄ .Po czasie mogą się naprawić i poddać się defragmentacji .Ale to długa droga do naprawienia szkód.Pozdrawiam ...☺☺☺

      Usuń
  8. Nie dziwi nic.Zbyt wysoko stawiamy im poprzeczkę, człowieczeństwa,myślenia, czy nawet ludzkich odruchów.
    Dla władzy ,dla utrzymaniu się przy niej zrobią każda podłość a nienawiść ciągle przesłania im rozum.Od dawna.
    Ja korzystając z "wolności słowa"/cyt z A Dudy/ coś już "na poważnie",bo jakoś tak "sylwetka Macierewicza" i to co on wyprawia umyka nam z pola widzenia.Czy to ze względu na rozmiar szkody i tego ze dotyczy to Polski czy "słuchamy a nie słyszymy"
    No to zejdźmy do "skali makro"i opowiedzmy sobie taka to historyjkę
    Wszystko to hipotetycznie.
    Załóżmy, ze kupiłaś sobie"posiadłość" od pewnego wiejskiego notabla sołtysa,burmistrza,radnego ect.I ten osobnik oszukał Cie podając inny stan posiadłości, a teraz startuje, z listy jakiejś tam, jako kandydat.
    Ty czując się oszukana, na jego wiecu wyborczym, występujesz i publicznie w płomiennym przemówieniu powiadasz.
    Drodzy państwo,nie wierzcie temu oszustowi.
    Jak państwo wiecie od tego oszusta kupiłam niewielką posiadłość i zostałem oszukana
    Tak oszukana ! Albowiem
    Ten monitoring telewizyjny, którym on się szczycił,pokazując kamery zainstalowane wokół swej posiadłości to wielka lipa .Albowiem, sa to atrapy.
    A nawet gdyby były prawdziwe, to w całym domu nie znajdziesz urządzenia zapisującego.
    Ta brama, co to miała być solidna,przesuwna, automatyczna,tez lipa, bo nie dość ze zardzewiała,to zamek w niej nie działa i jej nie zamkniesz, a otworzyć możesz jednym palcem.
    Co z tego ze drzwi do willi wyglądają solidnie ale to sklejka udającą stal pancerną,a niby solidne zamki, byle agrafka otworzysz.
    Zostałam haniebnie oszukana a państwo tez, bo na ogrodzeniu wszędzie wiszą tabliczki "Uwaga złe psy" a tak naprawdę były dwa, ale jeden zdechł ze starości,a drugi tez wiekowy, nie tylko nie słyszy ale i nie widzi.
    Tak to, haniebnie, proszę państwa zostałam oszukana/i wy tez/ Haniebnie proszę państwa, bo ja dając wiarę temu oszustowi, przywiozłam i rozmieściłam w tej ruderze, cały swój zgromadzony majątek, wraz z biżuteria.
    A jak państwo wiecie, ja pracuje w sąsiednim mieście, wojewódzkim,do pozna w nocy i nie mam czasu aby dom doprowadzić do stanu jaki przedstawiał nam ten oszust.
    Dlatego tez powiadam ! Nie oddawajcie swych głosów na tego oszusta!
    I teraz pytanie za 100 punktów.
    Kto ze zgromadzonych najpilniej i najstaranniej słuchał naszych zażaleń.
    I kiedy zostaniemy okradzeni.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz tak sobie myślę, czy aby pierwszy nie będzie ten co to z lubością powtarzał, że przypominanie o tym, że osobnik oszustem jest już nie robi wrażenia .. przyszło życie i zrobiło

      Usuń
  9. Oj, oj, z tak miłej podróży dla ducha i ciała zostałem przywołany do brudnej rzeczywistości. Krystynie mógłbym odpowiedzieć krótko: każdy(a) niech wstydzi się za swoje przewrotności. A teraz dłuższa odpowiedź: przyjaźń (wirtualna również) obowiązuje w obydwie strony i wymaga przestrzegania pewnych reguł. Dawaliśmy sobie jej dowody niejednokrotnie w ciągu tych lat, często stając w obronie w obliczu niewybrednych ataków. Uważałem zawsze, że przy tak zaawansowanej przyjaźni,gdy oprócz kontaktu blogowego mamy jeszcze inne formy wzajemnego porozumiewania się (telefon , adres mailowy), wszelkie nieporozumienia należy własnie wyjaśniać poza publicznym forum. Ty wybrałaś (jeśli już wolisz 'per Pani, to poprawiam się ) Pani wybrała tę formę najgorszą, czyli publiczną, poprzez aluzje,podteksty, przy zastosowaniu metody, którą popularnie zwie się odwracaniem kota ogonem. Wszystko to miało służyć temu , by w opinii swoich czytelników okazać się kryształową , niewinną, bez jakiejkolwiek skazy. To jeszcze mogę zrozumieć, każdy chce w oczach innych "zachować swoja markę". Wyjaśniłem w prywatnej korespondencji, dlaczego nie powinna Pani zajmować się polityką i dlaczego też nie będę komentował jej wpisów politycznych na blogu, który miał kiedyś inny charakter (od polityki był inny). Tej zasady trzymałem się i pisałem komentarze, gdy temat był neutralny politycznie. Zatem, "bojkot" mój dotyczył wyłącznie tematów politycznych ( poza jedynym przypadkiem).Nie mam nic przeciw Pani konwersacjom z panem Adamem czy panią Basią, bo możecie sobie państwo do woli nawzajem kadzić uprzejmościami i podziwami, ale w jednej z odpowiedzi na prowokacyjny komentarz pana Adama, poddała Pani w wątpliwość nasza przyjaźń, co stało się dla mnie jasne, jako ostateczne zamknięcie pewnego etapu naszych dotychczasowych relacji. Mój czas jest dla mnie cenny , więc nie mam już obowiązku śledzenia , co tam Pani pisze , nawet o mnie. W przeciwieństwie do stałego bywalca na Pani blogu, nie mam wobec niej żadnej misji do spełnienia, a że zachowuję dobre wspomnienia, natomiast złość mi szybko mija, więc nie palę za sobą mostów. Co mam do powiedzenia, to mówię bez aluzji, bom szczery raczej chłop. Pani Basi specjalnie nie znam, ale swoje oceny prezentuje zbyt jednostronnie , stąd moja wzmianka. Nie przeczę, że może to być porządna, aczkolwiek zagubiona , czy tez otumaniona politycznie dziewczyna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję Haniu, Jolu , Danusiu , Wieśku za dobre słowa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tomku, Tobie zawsze,bo należysz do MĄDRYCH LUDZI.♥☺

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecam mój wpis u pani Krystyny.

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Adanie - kilka dni temu napisałam na stronie Pani Krystyny, że już tam nie wrócę i nie interesuje mnie co jeszcze państwo tam wypiszecie na mnie.
      Nie interesuje, znaczy NIE INTERESUJE.
      Tylko tyle, albo aż tyle - do wyboru .

      Usuń
  13. Pani Haniu, smutno mi bardzo i czuję się jak zbity pies. Nie mam z kim podyskutować. Z kimś godnym mojego intelektu. Żona pyta mnie , dlaczego nie przyjaźnię się - dajmy na to - jakimś intelektualistą. Wtedy ja ją pytam, czy chciałaby się przyjaźnić z kimś, kto jest upierdliwy aż do bólu, natrętny i zawsze chce udowodnić swoje racje. Odpowiedziała, że nie. No i wtedy przyznałem się, dlaczego ten intelektualista nie chce się ze mną przyjaźnić. Na blogu pani Krysi nie mogę dać upustu swoim potrzebom, bo tam akuratnie we wszystkim się zgadzamy, a to mnie nie bawi. Ja potrzebuje iskrzenia, a nie słodkości. Do pani, pani Haniu zwracam się, bo dowiedziałem się, że nie jest tak pani bardzo na mnie zła i ma otwarte serce.
    A tak z nowinek, to powiem, czego dowiedziałem się od znajomego profesora z Krakowa. Mianowicie, restauratorzy w Krakowie popierają PiS i propagują ostatnio 500+. Otóż w w wielu lokalach serwuje się do każdego posiłku 1 pięćsetkę + piwo. jak pani nie wierzy, to może moje informacje potwierdzić pan Damian, z którym miałem przyjemność kiedyś zetrzeć się na argumenty. Oczywiście , racja była po mojej stronie. Pozdrawiam panią

    adam

    OdpowiedzUsuń
  14. Malinko - też noszę w sercu żałobę po pani Marii. Ceniłem w niej nade wszystko autoironię. Nawet jeżeli komuś wytknęła jakąś wadę - natychmiast sama przyznawała się, sama posiada tych wad więcej.
    Pamiętam jak kiedyś komentowała wypowiedź o swym wieku. Mówiła, że życzliwi rozpowiadają iż jest taka stara, że wisi Mojżeszowi 5 złotych. Natychmiast to zdementowała - "gdy byłam młoda, to powodziło mi sie dobrze finansowo i nie było potrzeby by od Mojżesza pożyczać".
    Piszesz, że nie zawsze się zgadzałaś z Jej poglądami. Jestem jednak przekonany, że takie poglądy na aborcję ma bardzo wiele osób. Jednak ilu z nich ma tyle odwagi cywilnej by je publicznie głosić? Tym bardziej, że poglądy te są karygodne jedynie w kwestii wiary?
    Ja jestem wierzącym sceptykiem. Mój sceptycyzm odnosi się do "urzędników pana B." Do ich przemożnej chęci dominowania nie w społeczeństwie, ale w państwie. Dlaczego ludzi nie podzielających ich wiary traktują jako wrogów? Gdybym chociaż 1/10 słów o "obronie życia" używanych przy okazji dyskusji nad świeckim prawem (zaakceptowanym przecież w przeszłości przez Kościół) usłyszał pod adresem pewnej partii politycznej, która otwartym tekstem mówi o potrzebie przywrócenia kary śmierci - może byłbym łagodniejszy w swych osądach.
    Aborcja - nie znam kobiety, dla której to nie byłaby straszna trauma. Żyję już parę lat i znam wiele takich przypadków. Nieliczni tylko kapłani potrafili porozmawiać z taką kobietą, wybaczyć jej i ją pocieszyć. Większość skupiała się na straszeniu piekłem. A przecież obojętnie jakie prawo obowiązywać będzie w państwie - to kobieta MUSI SAMA podjąć decyzję. To w końcu decyzja ta będzie obciążać na pewno jej sumienie. Dla jasności - piszę wyłącznie o przypadkach aborcji dopuszczonych mądrą ustawą kompromisową.
    Dlaczego tyle na ten temat piszę? Ponieważ też z Panią Marią nie do końca się zgadzałem. Ale tak po cichu sądzę że jej wypowiedzi w tej sprawie w większej części były zamierzoną prowokacją niż jej życiowym credo. Prowokacją wymierzoną w fanatyzm.
    Zmieniam temat. Zajrzałem na blog - o którym wyżej wspominacie. I jakoś dziwnie zapachniało mi tam - zgadnij..... właśnie fanatyzmem. Jest tylko jedna racja i ona jest moja. Ona jest mojsza niż racje mych adwersarzy.
    Tego nie lubię, tego nie lubiła Pani Marysia.
    Stąd mój komentarz.
    PS. O typach pokroju Magierowski w dobrym towarzystwie kiedyś się nie rozmawiało. Kiedyś po prostu brało się bat i pędziło precz od drzwi domu. Teraz pełnią wysokie funkcje w państwie.

    OdpowiedzUsuń
  15. A TA ROZWRZESZCZANA ... PANI, DZISIAJ W SEJMIE,
    TO BYŁO CO ????
    ech - to był mąż stanu według pisu ...

    Nie da się ukryć pani "dawała radę" obrażała nas ile wlezie, czym wywołała pełen zachwyt elektoratu.
    A TE GROŹNIE MINY !!!! już z nas kamień na kamieniu nie zostanie, z nas targowiczan, zdrajców i co tam jeszcze, tylko pis, TYLKO ONI, jedyni święci na całym świecie, ostaną się i będą przedmurzem, wprawdzie nie wiadomo czego, bo chrześcijaństwa, to raczej będzie w ich przypadku trudno.
    Powrzeszczała, powrzeszczała, i co ? i nico raczej. Buziak od najjaśniejszego i oklaski na stojąco, zupełnie jak w czasach słusznie minionych. Czy rozwiązała jakiś problem ? a skąd !
    tyle, że w dobry humor władcę wprawiła. A co dalej ...
    ------------------
    I pomyśleć :
    z tej mównicy przemawiał kiedyś Tadeusz Mazowiecki ...

    OdpowiedzUsuń
  16. Oglądałam Szkiełko, zadzwonił zwolennik pisu niejaki Stanisław. Jak zaczął "Szetyna" - będzie jazda, pomyślałam, no i była:

    - 20 000 ludzi popełniło samobójstwa przez PO,
    - ludzie tysiącami umierali z głodu i zimna
    - i żeby w końcu Pan Bóg nas pokarał,
    - żebyśmy wszyscy utonęli, najlepiej w gnojówce -

    Ot, święty język świętych z pisu ....
    a kto ich tak szczuje ? no kto ?
    .

    OdpowiedzUsuń
  17. Najbardziej mnie śmieszy jak pisowcy, z pożałowania godna hipokryzją, oburzają się, że zdrajcy donoszą do Brukseli, no, sorry:

    - kto w Brukseli, w oficjalnym wystąpieniu mówił, że w Polsce lepiej było w czasach stalinizmu niż za PO i PSL ? NO KTO ???
    - kto w Brukseli, donosił, że wybory w Polsce zostały sfałszowane, NO KTO ???
    - co w Brukseli wygadywała na rząd Marta Kaczyńska ?

    ----------------------------
    co to niby było ?
    pierwowzór targowicy ?

    HIPOKRYZJA TO PASKUDNA CECHA
    A SKLEROZĄ ZASŁANIAĆ SIĘ TO WSTYD
    .

    OdpowiedzUsuń
  18. a nie mówiłam !!! jak tylko pis uatawę przeforsował, od razu wiedziałam - no to przy projektowaniu domów zacznie się bal murzynów - no i szybko mamy. Ustawa o obrocie ziemią wywołuje niezbyt miłe skutki. Klienci banków nie mogą uzyskać kredytu na sfinansowanie budowy domu na działkach rolnych. A dlaczego? A dlatego, że nie ma jednoznacznej interpretacji zapisów ustawy i określenia, do których nieruchomości rolnych odwołują się zmienione zapisy ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Wiele banków odrzuca więc wnioski o taki kredyt.
    -------------
    niestety - władza to nie wszystko, rozum też się przydaje

    OdpowiedzUsuń