wtorek, 28 czerwca 2016

POSELSKA MOWA MIŁOŚCI

to nie zwykły męt pod płotem,  to dumny poseł, z list dumnej partii,
zwraca się do byłego PREZYDENTA NAJJAŚNIEJSZEJ per "bydlaku"




Popatrzcie tylko na młodą, gładką twarzyczkę poślęcia - co "ono" o prawdziwym życiu wie ?! co wie o głodzie, chłodzie, strachu o najbliższych, śmierci i więzieniu ??? no nie wie niczego, bo mu życie oszczędziło, ale za to poślę WIE co innego, wie, że Wałęsa, ten Wałęsa, dzięki któremu poślę może być gdzie jest, to Bolek, ba to BYDLAK ...




Takim językiem młody poseł pisowiec przemawia, bo młodemu pisowcowi wolno, bo to według pis język miłości, a miłość przecież wszystko wybaczy (swoim z pisu)... miłość łaskawa jest (dla swoich z pis), cierpliwa jest (dla swoich z pis) ... byle tą miłością odpowiednio przywalić - a będzie dobrze.




Podaję uwadze miłośnikom pisu - powiadacie, że dawniej trwał przemysł pogardy. To co trwa teraz ? Czy dawniej byłoby możliwe, by młody poseł, jakiejkolwiek opcji, wobec PREZYDENTA NAJJAŚNIEJSZEJ Lecha Kaczyńskiego użył epitetu "bydlak" ???
Tak pis wychowuje młody narybek ? tak uczy szacunku do starszych ??? ...


Ale co tam, jest  DOBRA ZMIANA nowe rośnie
najważniejsze, że zadowolone poślę kupi sobie materac 500+


*


                                                Malina_  M *                                              


strona liiil  

sobota, 11 czerwca 2016

FARSA

wierni i na dodatek wcale nie bierni
pożytecznI pisowi "patrioci"

Jak cudnie brzmiał w uszach ten śpiew, jak litrami lał się miód na pisowskie serca, gdy kibolstwo wrzeszczało:
DONALD MATOLE,TWÓJ RZĄD OBALĄ KIBOLE
Rząd obalony, odwdzięczyć się czas, czyż nie ?
 
Zaczęła nieśmiało pani Kempa, wstawiając się za patriotą Staruchem, teraz już śmielej można. Dobra zmiana przyszła. Dobra zmiana i dla kiboli dać coś musi, no bo jak inaczej ?
 

 

Według śledczych, transparent był *polemiką ze zdarzeniem* Prokurator uznał, że nie doszło do aktu przemocy, a treść baneru nie stanowi czynu zabronionego w myśl Kodeksu Postępowania Karnego.

Taaaaa – ożywczy powiew świeżości w naszym prawie karnym, a jaka nowatorska semantyka ! Zdarzeniami są niewątpliwie osoby fizyczne (M. Olejnik, J. Żakowski) i organizacje (KOD). Szkoda, że całkowicie niezależny prokurator nie poszedł jeszcze dalej i nie dopatrzył się w treści transparentu swego rodzaju przyrzeczenia publicznego, wywodząc, że przecież nie ma tu żadnej groźby przemocy, a jedynie zapowiedź podarowania wymienionym osobom i organizacji szubienic. Jak się chce to się może.

Nic, tylko dobrą zmianę podziwiać. Niedawno mieliśmy w wykonaniu katoliczki domaganie się jednorazowej kary śmierci dla Tuska. Brawo. Teraz mamy pozwolenie na takie groźby Brawo., Ostatnio Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro wstrzymał wykonania wyroku mężczyzny, który został skazany na pół roku bezwzględnego więzienia za pobicie policjanta. Facet pobił policjanta podczas antyrządowej manifestacji Ruchu Narodowego w 2014 roku. *Zaatakował go, bijąc w okolice brzucha oraz wielokrotnie kopiąc* – to słowa sędziego, który skazał mężczyznę na pół roku więzienia (wcześniej był już karany). I co ? I nico. Facet nie siedzi. Kara wstrzymana. Cóż Prokuratura "odbita" podległa politykowi który ma w niej nieograniczona władzę. Jak to mówi panprezes - następuje moralne odrodzenie. (???!)

52 400 zł - tyle Krystyna Pawłowicz miała wydać, z pieniędzy podatników, na podróże taksówkami w ubiegłej kadencji Sejmu. Posłanka tłumaczy, skąd wzięły się te opłaty: "Nie mam prywatnego samochodu ani prawa jazdy" No tak, nie ma, ale nie przeszkadzało jej to wydać w ostatniej kadencji 16 tys. zł na paliwo. Prokuratura nie uznała jednak tego precedensu za złamanie prawa. Pawłowicz miała podpisywać dokumenty na wykorzystanie cudzego samochodu.

Prawo jest prawem, a sprawiedliwość ?
a sprawiedliwość musi być po ODPOWIEDNIEJ stronie !
I jest...

Jak to ładnie raczył powiedzieć swego czasu pan Marszałek,
a powtórzyć pan Prezes:

TKM ! ...


*

zdjęcie pochodzi z internetu


                                                Malina_  M *                                              


strona liiil  



sobota, 4 czerwca 2016

SUWEREN

4-GO CZERWCA 1989 ROKU 

po raz pierwszy pokazał całemu światu, że jest, że istnieje,
po raz pierwszy pokazał, że MOŻE ! w tym dniu Suweren przemówił.
Jasno, dobitnie, z własnej i nieprzymuszonej woli. I zmienił bieg historii.




Powinniśmy ten dzień czcić, po raz pierwszy poczuliśmy że zrzucamy z ramion tę obcą hydrę - komunizm, że jesteśmy nareszcie u siebie. Nic to, że jeszcze wojska sowieckie u nas stały, już była nadzieja, że to tylko kwestia czasu. Pamiętacie z jaką dumą przez całe lata słuchaliśmy słów Joanny Szczepkowskiej ? Zapamiętajcie, bo właśnie władza wyrzuciła je na śmietnik. Okazuje się, że dla TEJ władzy niewiele znaczyły.




  Proszę państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm


Kto poczuł tę wielką i rozpierającą radość, ten świętuje !!! kto nie, ten na różne sposoby usiłuje teraz kota ogonem, w stronę prezesa, wywrócić i wykazać, że świętować należy tylko rocznice dla naczelnika ważne.
Pis, od wczoraj, ustami swoich przedstawicieli w mediach, przekazuje - to nie był taki znowu ważny dzień (???) - skąd, ważny ! No tak, dla was ważny nie był ! przez przypadek poszliście wtedy do wyborów, czy jak ? nie ma się nad czym zastanawiać, nie ma czego świętować ? Naczelnik z pisem świętuje dzisiaj swoje dojście do władzy i wyznacza drogę utrzymania tejże na wieki. Uroczystości państwowych nie ma , pani premier udaje, że jej chwilowo brak, a pan prezydent się udał do Włoch. Pis opowiada w mediach, że na kanonizację, kanonizacja, słonka, to dopiero jutro, w niedzielę, a wystawa, którą prezydent raczy dzisiaj zwiedzać od maja jest czynna, A kto prezydentowi bronił otworzyć wystawę, skoro taka ważna, że ważniejsza od dzisiejszego Święta ? dlaczego wystawę otwierał prezydent Włoch, skoro nasz był wtedy pod Monte Cassino ? ... Zrejterował pan, panie prezydencie, przed Suwerenem, bo Suweren panie prezydencie, to więcej niż elektorat pisu, ba, to nawet więcej, niż sam prezes. Nie ma pan odwagi ... smutno mieć prezydenta bez odwagi.

Co pan panie prezydencie światu dzisiaj pokazuje ?
Co pokazuje światu prezydent DUMNEGO NARODU ?

że ten dzień w głębokim poważaniu ma ??! , bo że nas, to wiemy, ale że tak ważne w historii Narodu wydarzenie obchodzi pana tyle, co zeszłoroczny śnieg, właśnie się dowiedzieliśmy.

CO MA DZISIAJ PREZYDENT DO POWIEDZENIA NARODOWI ?
że obraz Gęsiarki wrócił na ścianę pałacu ???? tyle popłynęło dzisiaj z prezydenckiego pałacu, nawet nie było stać pana rzecznika na wyjaśnienie historii kradzieży. Oskarżaliście prezydenta Komorowskiego o kradzież. Jakieś dementi ? no skąd, prawi i sprawiedliwi nie dementują oszczerczych pomówień, nie po to się miało błotko przylepić, żeby się teraz odlepiło, jak choćby te setki przedmiotów skradzionych rzekomo przez Komorowskiego. Jak pieniądze, które pan Komorowski miał wydać a wydaje pan Duda. Bo Komorowski nie wydał a przeznaczył do wydania. Prawi i sprawiedliwi rzucą oszczerstwo, a jak ktoś udowodni im kłamstwo, najwyżej, jak Macierewicz, przyjmą do wiadomości i zgodzą się zdziwieni -  taaak? A przy tym święci okrutnie. Ósme przykazanie to miłują do utraty tchu.

Dawniej świat nam gratulował, świat pamiętał, świat się cieszył z nami. Było pięknie, było radośnie, było uroczyście ...




Dzisiaj TEŻ BĘDZIE !!! po 16-ej Marsz Trzech Prezydentów ... będziemy czuli wspólnotę, będziemy czuli radość i dumę, z tego co się wtedy stało ... a pis niech fałszuje historię, niech zakłamuje , niech Becia uniemożliwia urzędnikom świętowanie i tak się nie uda bo jesteśmy, bo pamiętamy bo w swoich domach przekażemy ... kiedyś przecież dla władzy nie było Katynia a jednak, władza minęła o Katyniu pamiętamy. Dzisiaj dla władzy nie ma 4-go CZERWCA, władza minie a my pamiętać będziemy . Bo dla nas BYŁO WAŻNE !!!
Coraz bardziej wraca PRL, ale nie ten od saturatorów z wodą sodową, wyrobów czekoladopodobnych, czy  wianków z papieru toaletowego, wraca ten inny, złowrogi, ten w którym władza ustanowi dzień pracy w święto, bo to święto władzy się nie podoba, tak Beciu - się nie podoba.




Dzisiaj, jak przed rokiem, świat też nas zobaczy, też o nas usłyszy !
My to zrobimy swoim zapałem, swoja radością, swoją wdzięcznością.
Wdzięcznością historii i tym, którzy ją tworzyli ... milionom ludzi, którzy wtedy powiedzieli naszej wolności TAK.



Hanka Rebelian(t)ka


*


wszystkie zdjęcia pochodzą z internetu


                                                Malina_  M *                                              


strona liiil  

środa, 1 czerwca 2016

RAZ NA NARODOWO !

Kolejny mem zmajstrowałam ...




Ale zacznijmy od początku : był sobie KOWALSKI ...

nie pierwszy, lepszy, czy pierwszy z brzegu, Kowalski, o nie ! był sobie TEN Kowalski - narodowiec, niedoszły prezydent Polski, zaciekły wróg KOD-u, no i czywiście  jeden z częstych gości pis-telewizji narodowej, zwanej przez drugi sort kurwizją, od nazwiska jej szefa, tego speca od ciemnego ludu. Głosowało na TEGO Kowalskiego 70 000 ludzi, z jednej strony to mało, ale z drugiej niestety całkiem sporo.

Ostatnio TEN Kowalski błysnął na fejsbuku, co mówię błysnął, grzmotnął z grubej rury, a za nim jak za panią matką, do boju ruszyły patriotyczno narodowe chłopięta ... tak na moje oko, to chyba chłopięta ruszyły nieco wężykiem, albo naćpały się zdrowo, na narodowo ...

A czymże to wsławił się TEN nasz narodowy rycerz ? 
Otóż TEMU Kowalskiemu ością, w narodowym gardle, stoi Papież Franciszek !! No i właśnie teraz TEN Kowalski postanowił podzielić się na fejsbuku swoimi antyfranciszkowymi frustracjami. Coś go widać od środka podżerało i gwałtem musiał to coś uzewnętrznić na własnym profilu. Niech to coś narodowe serca współbraci poruszy.




NO, TO CHŁOPIĘTA DO BOJU RUSZYŁY !!!
RAZ NA NARODOWO ! A CO "SE " BĘDĄ ŻAŁOWAŁY. 

Wszak nie pierwsi i nie ostatni. Nie tak dawno, bliski partii rządzącej dziennikarz, Rafał Ziemkiewicz, Franciszka raczył nazwać idiotą !!! ... Cóż, echem wśród partyjnych tuzów jakoś się to nie odbiło. "Nie czytali" potępić więc nie mogli, a już wrzasnąć w proteście to skąd ! Wrzasnęli tacy, jak ja. Dziennikarz rządowi mocno sprzyjający, co "se" rząd będzie szkodził i po łapkach dziennikarzowi dawał. Rząd nie od tego jest. No a skoro rząd nabrał wody w usta, to narodowe chłopięta nabrały pewności że - WOLNO ! Poczekały, poczekały, a kiedy nadszedł odpowiedni czas, to "se" pozwoliły - ostro, "patriotycznie" i po bandzie :


 

Za dobrze nie widać. Dla przestrogi przepiszę więc te narodowe kwiatki, bez kropek, niech dają po oczach !!!! ile wlezie, niech jak najwięcej osób to zobaczy i nie tylko kwiatki, całe zjawisko. Może kimś to potrząśnie, może ktoś się obudzi. TAK NIE WOLNO !

*

- Tomek xxx - pod sąd z nim a potem na szuwienice, Jan Paweł 2 
   w grobie się przewraca. 
- Krzysztof xxx - ja bym go roz...łożył białymi robakami
- Marcin xxx - tego psa brudnego powinno się spalić na stosie 
  za herezje.
- Grzegorz xxx - zakaz wjazdu temu cymbałow to jest Polska !!!!
- Bart xxx - Moze by tak go odstrzelić to tylko pomysł
- Karolina xxx - Wypędzić gnoja z Watykanu

- Dawid xxx - czas to powiedzieć, wypierdalaj argentyńska kurwo !!
  ludzie wierzcie w Boga nie w te tłuste szmaty.
- Adrian xxx - zabić to puki można :-)
- Grzegorz xxx - a huj z takim papieżem niech spierdala do brudasów 
  może go też zgwałcą
- Radosław xxx - Moim zdaniem powinno się obalić tego heretyka i 
  napiętnować na każdym kroku
- Arkadiusz xxx - do wora
- Krzysztof xxx - Zabić gada a przynajmniej nie wpuścić huja do polski
- Jarek xxx - sam jestem Katolikiem ale Wara od Polski i Naszych 
   Kobiet bo zajebie w brudny łeb
- Piotr xxx - kurwa niech ten antychryst już zdechnie nie mam na niego 
  siły tak głupiego papieża nie było nigdy
- Filip xxx - jak słysze tego pajaca to pomimo tego że jestem 
  chrześcijaninem i PAN Jezus nie każe mi nikogo bić to temu typowi 
  przyjebał bym chętnie w ryj


CO TO JEST ???! hejt obrzydliwego lewactwa, komunistów i złodziei z KOD-u ? a nie, nie, to mowa narodowa tych z wprost przeciwnej strony.

     mówią, mówią chłopcy
 chłopcy narodowcy 
   na głowie czapeczka
  a w głowie pałeczka

Tak mi się zrymowało z dawną  pioseneczką, ale do śmiechu to mi nie jest. Oj, nie jest ! To nie tylko wykiełkowało, to rośnie, a nawet rozrasta się, niczym perz ... i buja sobie swobodnie ... bo mu wolno. Na fejsie kto protestuje ? tacy obrzydliwcy drugiego sortu, jak ja, pierwszy sort milczy, elegancko udaje, że nie widzi. Wszak dotyczy to niewygodnych rządowi uchodźców i wygodnych "patriotów", którzy pod ochroną są, bo jak by co, przydać się mogą. Wszak "patrioci" kogo trzeba popierają.





Wszak "patrioci" KOD-u ze wszystkich sił nienawidzą i KOD gdzie mogą tępią i szkalują. Takiego sprzymierzeńca PIS pozbywał się nie będzie, więc milczy, umywa ręce i na jakiś czas zawiesza na kołku działanie "grzechu zaniechania". PIS NIE WIDZI, NIE SŁYSZY, NIE BYWA, NIE OGLĄDA, WIĘC ZANIECHAĆ BYĆ NIE MOŻE, CZYŻ NIE ?   

A ciekawe, swoją drogą, kto tych "patriotów" przeciwko obcym buntuje i szczuje ? kto w kampanii wygrywał na ludzkim strachu i resentymentach ? kto na wysokim C wykrzykiwał o grożącej islamizacji, o zarazie, którą nam tu przywloką ? no kto o pierwotniakach piał ?  A po kampanii wcale nie przestał. Nabuzowane chłopięta na podatny grunt trafiają, a że "patrioci" to im wszystko wolno, im Naczelnik prawa do biało-czerwonej odmawiał nie będzie, jak odmawiał nam, z parszywego KOD-u.
Rafał Ziemkiewicz, pupilek ludu pisowskiego, tak oto się pięknie popisywał się na Twitterze. Bon mot, złota myśl  "eschatologiczna"


Himalaje dziennikarskiego intelektu. Kultura nad poziomy "wylata" 
I jeszcze uściślił myśl złotą: "(...) coś bardzo niedobrego dzieje się z Kościołem, a konkretnie z jego głową. Są dwie możliwości. Albo kardynał Bergoglio zwyczajnie nie dorósł do roli następcy wielkich papieży Piusów i swego poprzednika Benedykta - albo jest świadomym realizatorem i uwieńczeniem 'długiego marszu lewicy przez instytucję', kreacją masonerii bądź innych sił zainteresowanych zniszczeniem Kościoła. Wybieram tę mniej straszną możliwość i zakładam, że po prostu nie umie przewidzieć medialnego żywota, jaki nadawany jest jego luzackim' bon motom"

I co ? był oddźwięk ? jakieś oburzenie ? a skąd ! oburzali się tacy jak ja. Po linii partyjnych kolegów cisza, jak makiem zasiał, pytani politycy pisu "nie słyszeli" ... "nie widzieli"  A święci jak jasny gwint ! Tylko jak się nie opłaca, to świętość do kieszeni chowają i widzą co chcą. A jak ma się opłacać kiedy rząd w tej kwestii w poprzek Franciszkowi stoi ? "Panie, panie", a jak trzeba franciszkowego miłosierdzia, to wata do uszu i nagle niekumaci. Jak to ostatnio zwolennik pisu napisał na moim profilu "Miły klecha ale się nie zna" Oni za to się znają, jak pokłony bić i obchodzić, co niewygodne. Elektorat uchodźców nie chce, poparcie spaść nie może, to się nowe, PISowe, znaczenie słowu "miłosierdzie" nada i będzie "jak trza" a nawet jeszcze lepiej. A dalej ? a dalej choćby potop. 

Niedługo Światowe Dni Młodzieży. Gdzież to, nasza "odnowiona" na pisowską modłę Prokuratura ? Gdzie Prokurator Generalny ? gdzie to pisowskie służby, odpowiedzialne za bezpieczeństwo ? Notka narodowa wisi od 26 maja, dzisiaj zrobiłam zrzut z ekranu. Pod notką 2.9 tysiąca polubień, 1106 osób powiesiło notkę na swoim profilu ... takich wpisów ciągle przybywa, już grubo  ponad setka,  I NIC !!! a niech któryś z nabuzowanych "patriotów" postanowi "temu hu..wi" imprezę popsuć, wystarczy że "patriota" panikę wywoła ?! to może kosztować ludzkie życie ! Trzymający władzę zupełnie nie reagują, rączki umywają, im to lotto. Jak by coś, to przecież zawsze można na KOD i PO zwalić.

A młodzi na to wszystko patrzą i się wychowują, i tym przesiąkają, i się chłopięta utwierdzają, a potem ...

A potem, to co "se" będą żałować ... 



*


                                                Malina_  M *                                              


strona liiil  

poniedziałek, 23 maja 2016

Z PODTEKSTEM

czy też bez podtekstu
odgrażał się wczoraj minister Szczerski ?




do wyboru, jak kto woli ...
 czas pokaże

*

A teraz będzie już bez podtekstu, ale za to z dedykacją dla zwolenników pisu, jeśli takowi mój blog odwiedzą. Wszystkim im, cierpiącym na nagłe owładnięcie świętością z towarzyszącymi objawami kompletnej amnezji, dedykuję ich własne memy. Tak na wszelki wypadek, gdyby  mój mem z zabawkami wywołał u nich święte oburzenie. No to sobie miłe panie i mili panowie popatrzcie niżej, to WASZE DZIEŁA:


*
  *
 



Prawda jaka różnica !!!! - dzieci z zabawkami to przemysł pogardy, nienawiści i bezsilnej wściekłości, a spadająca głowa Tuska i szubienica to przemysł pis-miłości. Ech, od tego ich pisowskiego przemysłu miłości najlepiej na dwa kilometry z daleka się trzymać ... Pachnie hipokryzją, mocno, niczym maciejka o wieczornej zorzy.




pisowski prototyp obrzydliwego tyrana
(specjalnie dla Laury)

*


                                                Malina_  M *                                              


strona liiil  

sobota, 14 maja 2016

MOWA MIŁOŚCI

wszechogarniającej pisowskiej miłości ...



To nie "każdy", to rzecznik polskiego prezydenta ...
dalej to już lepiej bez komentarza ...


*

KOCHANA PANI MARIO

dla Pani ode mnie, obrzydliwego drugiego sortu, modlitwa od serca i jeszcze "źwierzątko" ... zawsze Pani z radością pytała "a źwierzątko ?" wesołe być musi, tak jak Pani. Najlepiej piesio. Wywali jęzor, łypnie okiem i szczekając przymilnie pobiegnie na niebieskie łąki ... to tylko piesio, ale "się zachowa" obca mu pisowska miłość.




I co teraz powie o świecie "córka mojej sąsiadki" - że dziwny ten świat jest, że każdy szczyt ma swój czubaszek, a szczyt chamstwa, to nawet ma wykładnię demokracji.  Nic już nie powie "córka mojej sąsiadki"...

A Pani Maria ? nie zaskoczy już tym swoim czubaszkowym poczuciem humoru czy autoironią, nie zadziwi nas przeogromną inteligencją i ciepłem. Pani Mario - uśmiecham się dzisiaj do parówek, zawsze mi będą Panią przypominały ... no i to "źwierzątko" Jeszcze westchnę - ech "wyszła za mąż zaraz wraca" ... nie wróci.
Była Zajęczycą, a Karolak Zającem.

Andrus zadzwonił do Karolaka - trzymaj się Zającu ...
- nie ma już Zająca odpowiedział Karolak ...

*

A teraz z innej beczki


MOWA GOSPODARKI 
"dobrozmianowa" mowa
Gospodarka też przemówiła.  Niestety, ma znaczenia kto rządzi krajem... Taki "prezent" dla wyborców z okazji rocznicy wyborów prezydenckich i półrocze nowych rządów. Cóż, siła rozpędu nie trwa wiecznie...

Roczny wzrost o 3 procent PKB to wyraźniej poniżej oczekiwań analityków, którzy typowali 3,4 procent, ministerstwo rozwoju oczekiwało, że uda się utrzymać tempo wzrostu na poziomie 3,8 procent. Dane dość szokujące. PKB rośnie najsłabiej od 2013, a nasz dochód narodowy spadł w stosunku do końcówki 2015. W ujęciu kwartał do kwartału mamy spadek o 0,1 procent. Tego nikt się nie spodziewał




Pod koniec 2015 nasza gospodarka rosła w tempie 4,3 procent - był to najszybszy wzrost w Polsce od 2011 roku. Ale wtedy byliśmy w ruinie , teraz dobra zmiana nadeszła i powstaliśmy z ruin "na twarz". Ciekawe co z budżetem będzie. Morawiecki rzeczywistość zaklinał. A tu jeszcze perspektywa negatywna i Polska na czerwonej liście.


*


                                                Malina_  M *                                              



strona liiil  

środa, 11 maja 2016

A W SEJMIE

Rannym słonkiem, ze skowronkiem, się zaczyna !!!
Zabiera głos poseł pisu. Intelektualna uczta.

Podobnego idiotyzmu dawno nie słyszałam: według pana posła  raportem o ówczesnym stanie państwa był budżet PO i PSL, a właściwie jedna rzecz - otóż W BUDŻECIE partie te chciały przeznaczyć pieniądze na zawalone mosty i nieprzejezdne drogi !!!!! i jeszcze, o zgrozo, pół nocy przekonywały pis, że to potrzebne !!!! strach pomyśleć, co za perfidia ! co za ruina ...

Noo panie pośle, mosty się zawalają, drogi zużywają - to się nazywa eksploatacja, nieśmiertelna jest dusza ludzka, reszta się niszczy a każdy gospodarz, nawet ten o rozumku nieco większym od Misia Puchatka, wie że pieniądze na ten cel zabezpieczyć musi. Rozumiem dobra zmiana nastała, pis nie będzie suwerenowi naprawiał mostów i budował dróg ... i co to będzie biedny suwerenie ???? u nas przecież ruina i wierzby i pastuszek z gąską ?

 


Obrazek dla zmylenia przeciwnika. Są gąski. Nie ma pastuszka, nie ma wierzby ... a na dodatek to nie Polska, tylko Brazylia.
Kuzyn mi przysłał.



*

                                                Malina_  M *                                              


strona liiil  

niedziela, 10 kwietnia 2016

KATYŃ

straszna słowo ... kiedyś zakazane, dzisiaj zapomniane ...




Leżę jak placek z nogą do góry ... Leżę, uczestniczę w Uroczystościach i taka mi się refleksja nasunęła - jak bardzo różnie czci nasze Państwo, nasi rządzący, te dwie, przecież powiązane ze sobą Rocznice - KATYŃ i SMOLEŃSK. Obchody państwowe są tak nieporównywalne, że aż nieprawdopodobne. Katynia w zasadzie w naszej "państwowej" historii prawie już nie ma, jeśli się pojawia to jako tło tragedii smoleńskiej ...



 Bykownia. Czwarty Cmentarz Katyński
UROCZYSTOŚCI KWIETNIOWE


W zeszłym roku, tak jak i wcześniej, nasza Głowa Państwa była TAM na cmentarzu w Bykowni ... Prezydent, w imieniu Narodu, oddawał hołd bestialsko pomordowanym. Dzisiaj naszej Głowy Państwa tam nie ma, dzisiaj prezydent tutaj ma tak wiele do odsłonięcia, do uczczenia, oddania hołdu ... wreszcie !!!... A tamci oficerowie ??? oj tam, oj tam ...
A może coś mi umknęło ? może oficerowie już zmartwychwstali ? może sześć lat temu Prezydent musiał ich uczcić, a dzisiaj nie musi ? no bo jak to jest: jeśli nie zmartwychwstali, to co nagle się takiego stało, że to, co wtedy było tak ważne dzisiaj ważność straciło ? ... WAŻNIEJSZE PRZYSZŁO ? ... pewnie tak, ale żeby o tyle ważniejsze, to jednak zastanawiające ... 

 


Dzisiejsza Uroczystość w Katyniu, chociaż "kameralna" była piękna i godna. Jak zawsze modliłam się za NASZYCH ... Dzisiaj powoli Katyń odchodzi w zapomnienie, zostaje w sercach tych, których bliscy tam zostali, zostaje w sercach  takich osób, jak ja. A nasze Państwo ? Cóż, Państwo ma innych, godnych większej czci, bohaterów. Więc czci z całej siły tych jednych, o drugich zapominając. Nie zastanawia się, że niestety zapominając o tych drugich tak na prawdę umniejsza pierwszym ...

A co ja mogę ? Jak co roku otwieram Tv Polonia i uczestniczę we Mszy, w pięknych i godnych uroczystościach katyńskich. Tam, na miejscu. W zeszłym roku z Rodzinami Katyńskimi i z Głową Państwa, z naszym Prezydentem Komorowskim i Pierwszą Damą ... w tym roku bez pana Prezydenta , cóż....


Hmmm , ktoś nie znający historii i patrzący z boku mógłby zapytać -  tamten Prezydent oddał życie, by oddać hołd naszym poległym, a ten prezydent wcale o hołdzie nie myśli ... to za co TAMTEN zginął ? za coś tak mało ważnego dla TEGO ???

Pytanie bez odpowiedzi ...
nie pierwsze i nie ostatnie


*

DODATEK

Przed chwilą FB przypomniał mi, co napisałam 4 lata temu:

WŁAŚNIE SKOŃCZYŁA SIĘ MSZA W KATYNIU - W ROCZNICĘ WYMORDOWANIA NASZYCH OFICERÓW ... dzięki TV INFO mogłam na tej Mszy być i pod Katyńskimi Tablicami usłyszeć Dzwon Pamięci i modlić się za Nich ... kwiat naszej armii ... Ten dzwon niestety brzmiał tylko TAM bo tu brzmi wyłącznie hymn na cześć Lecha Kaczyńskiego ... co tam Katyński Dzwon ... tego dzwonu nie opłaca się słuchać dzisiaj, bo to nie rok kampanii ... dziś o Katyniu cicho i głucho i tylko garstka Polaków na tamtymi grobami ... i ten przerażający dzwon ... w oczach ludzi łzy i "dziwny" brak nienawiści ... prawda - jakie to dziwne ... brak nienawiści ... o Katyniu od kołyski slyszałam, to jest moja tożsamość ... nikt z mojej rodziny tam nie zginął ale ci , co z Andersem wrócili przekazali nam prawdę o Katyniu ... ta prawda głęboko wyryła się w moim sercu dlatego tak mi smutno, że coraz mniejsze znaczenie ma to dla Polaków, Katyń odpływa w niepamięć ... dzisiaj umieszczam tu zdjęcie mojego Wujka Stasia ,oficera, który z Andersem wrócił ... jemu zawdzięczam wiele z tego, co wiem o tamtych strasznych czasach ...




 
To zdjęcie na swoim profilu wtedy umieściłam, 
niech dzisiaj tu zostanie na pamiątkę. 
 

*


                                                Malina_  M *                                              


strona liiil  

sobota, 12 marca 2016

POSŁANKO PAWŁOWICZ

odpowiem pani, a jakże, nawet bardzo chętnie.




Ale wcześniej jeszcze kilka słów do pani, profesor :

Pani posłanko, kampania się skończyła, cała władza jest już w waszych rękach, TKM w pełnym rozkwicie, to już wam nagle emeryci przestali być potrzebni ??? A może tylko ci drugiego sortu ? Kochani emeryci, tak nie może być ! godna emerytura wam się należy, DAMY RADĘ ! wykrzykiwaliście w kampanii. A jak już władza wasza to: wredne trolle emeryckie DO ROBOTY, RADĘ DAJCIE SOBIE SAMI, leniwce jedne !!!




Tak emerycki elektoracie, jak się wam zachciewa "dobrej zmiany" jak się wam zachciewa głupich pytań i rozliczania z obietnic, to się nie dziwcie, że sobie wami pani posłanka, jak tą szmatą, powyciera poselskie usteczka. To nie ona dla was , to wy dla niej ! nie wiedzieliście ? Błąd ! To już teraz wiecie. Już wam pani posłanka na język polski obietnice przetłumaczyła, upsss, na polski, to tak nie do końca.




Pani posłanko ta "Staruszka" żadnym bluzgiem pani nie obrzuciła,. Zapytała o coś, co jej obiecaliście. A pani psim obowiązkiem jest odpowiedzieć. Nie jest pani panującą carycą, tylko zwykłą posłanką, finansowaną przez społeczeństwo. Arogancja i pycha jest tu śmieszna. Przecież nie wie pani, czy pytająca nie ma równego pani wykształcenia? jak widać, poprawnie włada językiem, a pani - nie.

*

A teraz pani, pani posłanko, odpowiem:

1 - Do mojej mamy mówię mamusiu, niezmiennie od ponad 60 lat, czasem mówię mamuś, a czasem mamciu. I coś pani powiem - gdybym kiedykolwiek użyła przy niej takiego, wyrazu jakiego pani używa, to by się do mnie nie odzywała co najmniej przez miesiąc.

2 - nie muszę odwiedzać, mieszkam u niej, chociaż mam swoje

3 - zakupy ? robiłam dzisiaj, wczoraj i każdego dnia.

4 - a co do finansów pani posłanko, to moja mama ma po tacie taką emeryturę, że wstyd powiedzieć, Leniwy był według pani ??! pani posłanko, tato skończył dwa fakultety, w tym drugi jak my już byliśmy na świecie, pracował na trzech etatach, tylko wtedy, jak i teraz, nie umiejętności a przynależność do wybrańców narodu jedynie słusznej partii. Z moim ojcem, jak z panią Omilanowską, nie do tewj opcji należał, więc "wicie, rozumicie" siłą rzeczy stanowiska mieć nie mógł, wtedy też po partyjnej linii, tylko partia inna brat księdza nie mógł tego co nie może teraz zwolennik PO. I co, uchacha się pani? czy może mojej mamci powie że leniwy tato był, co ? Śmiało, mamcia troll, bo pisu nie popiera, a na dodatek popiera KOD, emerytowana staruszka jedna, wredna !

5- kiedy wspomogłam ? otóż pani posłanko, niepomna na wasze kłamliwe obietnice darmowych leków 70+ kupuję mamie, za kilkaset złotych co miesiąc, leki kardiologiczne, bo po 2 zawałach jest. I nawet się nie zastanawiam, debet, nie debet, leki najważniejsze. I niech mnie pani miłości do rodziców nie uczy. Patriotyzmu  i wiary też. Pycha kroczy przed upadkiem pani posłanko. Pani słowa ociekają butą arogancją, pychą i pogardą.


ODPOWIEDZIAŁAM,
TERAZ DO PANI  MAM PYTANIE:

Jak panią wychowali rodzice? co takiego przegapili, że potrafi pani użyć wyrazów kobiecie kompletnie nie przystających ? nie powiedzieli, że tak nie wolno ? genderowo chowali ? bo u mnie tłumaczyli od kołyski, co dziewczynce wypada, a czego nie. Nie nauczyli, że z pełną buzią się nie mówi, nie nauczyli, że w towarzystwie się nie opycha, nie nauczyli, że jak ktoś mówi, to się z pełnym uszanowaniem, tyłem nie odwraca i pupy nie wypina, nawet jeśli mówi znienawidzony premier. Nie nauczyli, że nie szydzi się ze starszej i biedniejszej, która tylko zapytała ?  Nie nauczyli?  nie mieli czasu ?  a może to pani nauczyć się nie chciała ?

Niech więc pani w spokoju nas i naszych rodziców zostawi,
niech się pani lepiej zajmie sobą i swoimi.

Większy będzie z tego pożytek !





A TO TAK NA MARGINESIE
*


                                                Malina_  M *                                              


strona liiil  

poniedziałek, 7 marca 2016

PRZYPADKI

to przypadkowo nasza narodowa specjalność. Gramatycznie i nie tylko.
A już odmiana przypadku przez przypadki to ostatnio specjalność pewnej partii, która wedle niej samej, jest partią jedynie prawych, jedynie sprawiedliwych, jedynie patriotycznych, słowem partią pierwszego sortu.

no to zaczynamy odmianę.

MIANOWNIK (kto, co)

W okręgu podlaskim odbywają się w niedzielę wybory do Senatu. I nagle w czwartek, CZYSTY (kto, co) PRZYPADEK ! ! ! w miejscowym muzeum, jest wystawa poświęcona generałowi Andersowi i zjawia się córka generała, otoczona rządowymi politykami. Jasne, że całkowicie przypadkowo córka kandyduje na senatora z tego okręgu. Rządowi politycy całkiem PRZYPADKOWO nawołują do głosowania na Panią. Przy okazji pis przywłaszcza sobie historię generała, niech elektorat wie kto walczył ! Oczywiście, że pis i pisowców przodkowie, bo przecież reszta narodu to śmieci, wnuki i dzieci ubeków i esbeków. Oczywista oczywistość, według pisowców. Według reszty - nie. Ja, na ten przykład, jestem z KODu, a moi przodkowie pod generałem Andersem walczyli. Walczył przecież nie tylko generał, armia też. To historia mojej rodziny, a ja nie życzę sobie wykorzystywania tej historii przez partie. Córka pana generała chce władzy, jej sprawa, tylko niech o władzę zawalczy własną historią i własnymi dokonaniami, nie historią żołnierzy, których tam, na tej wystawie, pokazano. W każdym innym czasie to by była wspaniała wizyta, służąca pogłębieniu spojrzenia, choćby na historię wielkiego ojca, widzianą oczami dziecka. Ale wtedy to by była wizyta o ojcu i dla ojca, teraz o władzy i dla władzy. Rządzący już się zadławili władzą, butą i pychą, stracili ostrość spojrzenia i widzenia prostych faktów, nie każdy chce byście jego przodków wykorzystywali, to zawsze wzbudzi opór. Jeśli macie wyłącznie własnych bohaterów - proszę bardzo ... tylko z bohaterami jakoś tak krucho... bo albo czas przespali, albo pracowali dla poprzedniej władzy, co wprawdzie dawało profity, ale było bardziej niebezpieczne od noszenia ulotek, albo gdy inni walczyli to oni jeszcze na nocnikach siedzieli ...


DOPEŁNIACZ (kogo, czego)
CELOWNIK (komu, czemu)

Piotr Zaremba, prawy i sprawiedliwy dziennikarz odkrywa oto przed Narodem prawdę:  "W dokumencie z 16 października 1980 r. Służba Bezpieczeństwa typowała Jarosława Kaczyńskiego do internowania. Nie stało się tak Z POWODU (kogo, czego) PRZYPADKU. Nie przeszkadza to dzisiaj w absurdalnej zemście za lustracyjne kłopoty Lecha Wałęsy przedstawiać tego odważnego człowieka jako dekownika i tchórza" O jasny gwint, to mamy teraz nowego bohatera "odważnego człowieka"  ??? Widać jaki dziennikarz, taka definicja odwagi.


                            

Taaaa, to teraz przypatrzmy się temu OSOBLIWEMU (komu, czemu) PRZYPADKOWI ... Esbecja chciała, ale nie internowała, no bo przecież esbecja to delikatna panienka była, taka, co to chciałaby, a boi się ... Kogo się boi ? no jak to kogo ? wilka złego, potężnego !!! tak bardzo potężnego, że przy nim Wałęsa to bułka z masłem, babunia, albo ten Czerwony Kapturek, słowem pryszcz i mały pikuś. A tu pech panie Zaremba, mały pikuś bieg wielkiej historii odwrócił, a wielki wilk szczerzy teraz kły, tyle że lekko te kły powyłamywane. Dorabiacie mu więc ząbki bohatera, na kilometr jednak widać, że te ząbki to implanty.


BIERNIK (kogo, co)

Ach, co to ja widzę , no co ? Ja widzę wszechobecny PRZYPADEK, który to coraz częściej rządzi naszymi rządzącymi.  A kto rządzi przypadkiem ? Jak to kto ? Wraża i podła PO !!!


NARZĘDNIK (kim, czym)

Z czym to ostatnio mieliśmy do czynienia ? ano, mili moi, z pewnością NIE Z (kim, czym) PRZYPADKIEM ! nie przypadkowo opona strzeliła, nie przypadkowo w samochodzie TEGO prezydenta, nie przypadkowo kiedy jechał autostradą A4, nie przypadkowo znowu prezydenta pisowskiego, nie przypadkowo mgiełka na drodze była i pobocze dziwne jakieś. Było jednak też coś przypadkowego. przypadkowo w akurat BORze dobra zmiana nastąpiła, zresztą w policji nastąpiła również i przypadkowo ten sam minister odpowiedzialny jest za obie zmiany ! a bałagany, och, bałagany ??? nie przypadkowo przed pisem Platforma rządziła, wszelkie pisu zło to nie pis, to PO.


MIEJSCOWNIK (o kim, o czym

O czym to rząd tak ochoczo w ostatnich dniach rozprawia ? oczywiście o DZIWNYM (o kim, o czym)  PRZYPADKU wycieku danych z Komisji Weneckiej. Co wyciekło to nie ma znaczenia, ma znaczenie, że nie przypadkowo wyciekło przed marszem KODU. A niby co to ma do rzeczy ? Marsz od wielu dni organizowany, ludzie zmobilizowani, wyciekło jak uczestnicy dawno byli pozbierani i przygotowani do wyjazdu. Drogi rządzie zagłuszać rzeczywistość to możecie własnemu elektoratowi, który wszystko kupi, jak mawiał pewien Jacuś. Pozostały elektorat, po waszych kłamstwach, sprawdza kota i wyciąga go z worka. Nie da się zagłuszyć tego, co Komisja napisała i podała do wiadomości kilkudziesięciu państw. Przypadkowo nie da się ustalić skąd wyciek, a może sami przypadkowo macie u siebie kreta albo przypadkowo na rękę wam takie zaciemnianie faktów. 

WOŁACZ: (o!)

ooo !!! PRZYPADKU ! przybywaj ! i .....
nie dokończę, bo przypadkowo mój blog zniknie, tak jak zniknął na jedną noc przy głosowaniu na blog roku ... przypadek wszak rządzi, przypadek nie błądzi. Rządzący nie błądzą i liczą, że wiecznie porządzą ...


EPILOG

Jak mawiał mój Dziadziu - człowiek myśli Pan Bóg kreśli
znaczy - przypadkowo można się przeliczyć.



*

                                                Malina_  M *                                              


strona liiil  


niedziela, 21 lutego 2016

TV W RUINIE

Narodowa ? wolne żarty !  raczej pisonarodowa, usiłująca wmówić Narodowi, że Naród, to tylko oni, to tylko PIS. Szef pisonarodowych mediów, Jacunio, podnóżek prezesa, funduje nam teraz przyspieszony powrót do przeszłości, do czasów kiedy w taki sam sposób komuna usiłowała nam wmówić, że Naród to oni, to komuniści. Ale się nie udało. Teraz też się nie uda małemu wazeliniarzowi ! Wszystko bym puściła mimo uszu, to całe kreowanie rządu, kłamstwa, półprawdy. Wiem, to polityczna walka, w końcu mam pilota. Ale tego, co stało się ostatnio, ooo tego puścić płazem nie mogę !  I ani myślę !

Wiecie jak po tym pisonarodową telewizję nazywają ?
Delikatnejsi: KURA-wizja, a inni po prostu kurwizja.




Siedzę ja sobie i rysuję projekt, bo mam kapkę do tyłu i nagle słyszę z drugiego pokoju krzyk: O MATKO !!!! ale się wystraszyłam, myślałam, że Mamcia coś sobie zrobiła, a ona tylko ... włączyła 1 PROGRAM . Hania, jaka tam jazda na Wałęsę ! lincz ! ... no lincz !!! Nie mogłam jej uspokoić, zabrałam pilota, dałam tabletkę i leży. Żadnej publicznej tv, żadnej gadzinówki, zakaz, szlaban, koniec miłości ! są inne telewizje Publiczna bojkotujemy.




PANIE LECHU MY Z PANEM CAŁYM SERCEM. PAN BYŁ JEST I BĘDZIE NASZYM BOHATEREM ... a mali ludzie małymi zostaną, żeby nie wiem jak na pana pluli, plują pod wiatr

Proszę bardzo, jak pięknie pisonarodowa kłamie i manipuluje:


DZIENNIKARZ KTÓRY TAKĄ WIADOMOŚĆ OGŁOSIŁ POWINIEN TO ZDEMENTOWAĆ TAM, GDZIE WYPOWIEDZIAŁ TE SŁOWA, żeby dementi usłyszeli ci, co słyszeli poprzednia. FB to inny świat i często inni odbiorcy. W tv miliony , na fb w najlepszym wypadku tysiące, To co poszło w publicznej wielu ludziom zostanie. Uczciwość dziennikarska wymaga sprostowania w Wiadomościach. Nawet pan Ziemiec obiecał Jarosławowi Wałęsie, że w Wiadomościach zdementuje. Ale przecież nad dziennikarzem jest szef . Wazeliniarz prezesa na żadne dementi nie pozwoli, jeszcze by synekurę stracił.
NIE PO TO KŁAMIEMY, BY DEMENTOWAĆ, czyż nie panie Kurski ? 
Dziennikarz wbrew szefowi nie odważy się, bo straci pracę.
Czy taka tchórzliwa telewizja ma prawo w ogóle miauknąć na temat tego, co Wałęsa wtedy powinien. No wolne żarty panowie. Wy teraz powinniście prawdę powiedzieć i co ? powiedzieliście?  Co, żony by wam pozabijali, czy do więzienia was wtrącili ? wam Wałęsę sądzić, no wolne żarty, Himalaje hipokryzji.


A to już następny pisonarodowy dziennikarz
w pisonarodowej telewizji:




Taki język pan, panie dziennikarzu, rozumie ? to proszę bardzo:
Odwal się oślizła glizdo od Matki Boskiej, nie wycieraj Nią Gęby ! Nie twoja służąca ! Odwal się oślizła glizdo od Lecha Wałęsy, do pięt mu nie dorastacie, ty i ci twoi mocodawcy. Gdzie byliście jak Lechu poświęcał dla Ojczyzny dzieci, żonę, dom, siebie ? no pomogliście mu ? staliście obok ? ciągali was po komendach ? ŚWIĘCI NIETKNIĘCI przez ubecję ? pewnie ubecja ze strachu przed wami portkami trzęsła. Teraz gęby frazesów pełne. Teraz ! późno trochę, ale nie dziwota, teraz już bezpiecznie. Teraz łaskawca wicepremier oświadcza, że naród Wałęsie wybaczy. A niby co ?! że Naród dzięki niemu wolny jest ! Że niby ja mam Wałęsie wybaczyć, że mi spod domu wraże wojska wyprowadził !
Nie szargaj świętości oślizła dziennikarska glizdo !


NA KONIEC MEDIA POMOCNICZE:

W pewnej gazecie, której nazwy nawet tu nie przytoczę, pan prezes wywiadu udzielił. I już wszystko wiemy, już wiemy po co i dlaczego.




O tak !!! zapewne, panie prezesie !!! tylko najpierw trzeba wytłuc wszystkich, którzy jak ja, pamiętają z czyim imieniem zaczynali każdy dzień walki: o oddech, o wolność, o prawa. Z czyim imieniem zasypiali, mając nadzieję, że kiedyś w lepszej Polsce się obudzą. Najpierw musi nas pan wytłuc, bo my pamiętamy, a tej pamięci nie damy sobie odebrać. Tak daleko pańskie łapki jeszcze nie sięgają.


Memy tym razem nie moje.
Wszystkie pochodzą z internetu





BOLEK I LOLEK
ikony naszej wolności

tego panie prezesie nie da się wymazać


*

                                                Malina_  M *                                              


strona liiil  

czwartek, 11 lutego 2016

I NA CO MI PRZYSZŁO

na "lekko średnie" lata zostałam Matą Hari !
Żeby nie było:  Matą Hari drugiego sortu.




Ale zaszczyt mnie spotkał, nie ma co !!!


W związku z czym ten zaszczyt ? ano ostatnio pisowskie (pisowate) media stwierdziły stanowczo - KOD jest finansowany i sterowany przez służby specjalne. No proszę, nagle ze służbami mam do czynienia, no, no ! Ciekawe z jakimi ? z naszymi, czy może z wrażymi ? Jak zwał, tak zwał, na pewno z szatańskimi. Bo przecież, cytując klasyka "inni szatani są tu czynni" a wiadomo, gdzie diabeł nie może, tam babę pośle. A na dodatek w genach drugiego sortu panoszy się gen zdrady. Mata Hari !

Właściwie to nie pierwsza taka insynuacja ze strony zwolenników pisu. Swego czasu, na pewnym blogu, dyskutowałam sobie z pewnym panem. Użyłam wtedy trochę dziwacznego pseudonimu. I co z tego wyniknęło ? Otóż, ni mniej, ni więcej, dowiedziałam się, że jestem osobą specjalnie do dyskusji przeszkoloną i płatnym agentem PO. No nie powiem, uśmiałam się z tej opinii, bo wyraził ją pan niezbyt wysoko ceniący umiejętności dyskutowania kobiet. Wydedukował, że skoro poległ w dyskusji, to mógł polec wyłącznie w przypadku rozmowy z kimś specjalnie przeszkolonym.

Oczywista oczywistość. Innej opcji nie ma !
A tu nagle taki pech ! Co się okazało ?

Otóż ten zakamuflowany, szkolony, płatny agent PO, to nie żaden agent, to zwykła kobitka, od zupy pomidorowej, pierogów, szarlotki i zabytków.
Nie ma rady, można tylko żabę zjeść i przyjąć prawdę do wiadomości.





To było takie moje, całkiem niewinne "agentowanie"
Niestety, jest jeszcze inne agentowanie, całkiem na serio, a to już sprawa poważna, poważniejsza niż by się nawet mogło wydawać. Bo oto partia, która zdobyła demokratycznie mandat do rządzenia, zapomina, że jest to mandat do rządzenia zgodnie z prawem i Konstytucją. Niepomna na takie "drobiazgi" partia wyciąga nagle łapy po coś, do czego mandatu już nie ma. Nagina prawo tak, by mogła dostać to, do czego potrzebna jest większość 2/3, a tej większości ta partia nie ma. Mówi o sobie Suweren albo Naród, zapominając, że jest tylko cząstką Narodu, cząstką Suwerena, na tyle dużą, by móc rządzić ale zbyt małą by o całym Narodzie stanowić to, co stanowi Konstytucja. Idzie więc na skróty To wywołuje opór ludzi, zwykłych ludzi, którzy na takie manipulowania nie mają ochoty. Opór silny, silniejszy niż partia sobie mogła wyobrazić. Co na to partia - parta na oślep rzuca oszczercze posądzenia. Tej partii, w oszalałym pędzie do konsumowania wszystkiego, nawet tego co w żadnym wypadku jadalnie nie jest, wydaje się, że jak zdezawuuje tego, który mówi nie jedz, bo trujące, to z automatu trujące stanie się jadalne.

Widzimy ten sam schemat jak  w przypadku dyskutującego pana. Partia, jak i ów pan, tłumaczy sobie, że skoro ludzie protestują i ich dobrą zmianę uznają za nocną zmianę i niszczenie demokracji to nie może być nic innego jak, robota służb specjalnych , specjalnie szkolonych.

Oczywista oczywistość. Innej opcji nie ma !
A tu znowu pech ! Bo co się okazuje ?

Otóż, nie dość, że oporniki przypięli zwykli ludzie, tacy jak Mamcia, czy ja, to jeszcze wśród nich wielu prawdziwych opozycjonistów, jak Tomek, czy Michał. A nawet gdzieś tam plącze się ktoś tak opozycyjny jak Henryk Wujec, czy nieposzlakowany jak Halina Bortnowska. Trudno się doczepić. Nie ma rady, wypadałoby żabę zjeść i przyjąć prawdę do wiadomości. Nie przyjmą ! nie ma takiej opcji. Taka prawda nie mieści im się w głowie.




.

Ale wracając do samej Maty Hari. Już bez kontekstu politycznego.
Hmm - jak nie wiadomo w czym tkwi diabeł, to wiadomo, że na pewno tkwi on w szczegółach. A jak nie wiadomo w jaki sposób kota wywracać, to najlepiej wywracać go ogonem. Zresztą, po kiego diabła zwierzaka maltretować ? Iniurie należą do osób, powiedział wieszcz. Pomijając więc, co pominąć należy, można się zastanowić, czy aby czegoś z Maty Hari przypadkiem we mnie nie ma ? To zacznijmy od nicku - M(alina) H(ania) MH ! może więc to nie zwykła Malina a tajemnicza Mata ?

Idziemy dalej -  moja bratanica, słuchając barwnych opowieści z mojej średnio barwnej młodości, stwierdza niezmiennie - "ciocia, z ciebie to niezła aparatka była" Od aparatki, do agentki, tylko krok. Czyż nie ? a w tle finansowania KOD-u przez służby, pałętają się pewnie jakieś niedobitki zdemontowanego wywiadu i kontrwywiadu, więc miejsce dla szpiegów drugiego sortu wymarzone. Wpasowuję się w tło wydarzeń wprost idealnie. Do tego uznaję matematykę za królową nauk, rozwiązywanie zawiłych zagadek i łamanie matematycznych kodów nie jest mi obce. Jeśli chodzi o posługiwanie się szyfrem, to posiadłam je w stopniu zupełnie wystarczającym, mając przez wiele lat telefon na podsłuchu ubecji. Tu odbiegnę trochę od zasadniczego wątku, bo przypomniało mi się pewne zdarzenie. W czasach słusznie minionych, kiedy to zakup odżywki dla niemowlęcia graniczył z cudem, funkcjonowały u nas Pewexy. Za bony, albo dolary, można tam było te nieosiągalne cuda kupić. Pewnego dnia wpada do mnie koleżanka:

- Hanka ! jesteś ostatnią deską ratunku !!!
- jaaa ??? a co ? zrobiłam okrągłe oczy
- mały chory, potrzebuje odżywkę, nie masz zielonych ? 
- No nieee, nie mam, ani zielonych, ani innych, zmartwiłam się
- Ale masz znajomości "w kręgach", może tam ktoś, coś.
przypomniała sobie koleżanka.

No "w kręgach" to akurat pomagaliśmy przy remoncie dachu kościoła. Nie było rady, było jedno wyjście - zadzwonić do księdza. Hmmm, a tu ubecja wisi na karku. Zadzwoniłam, a jakże. Witam serdecznie (słyszę trzaski w słuchawce, ooo, już nagrywają). Tato pyta, czy z ostatniego remontu nie zostały przypadkiem jakieś cybanty, ale z tych cybantów, zabezpieczonych preparatem ogniowym na zielono (???)  Na budowie u nas zabrakło, a na gwałt potrzeba. Wiedziałam, że ksiądz kumaty, to szyfr chwyci. Remont przecież wcale się nie skończył, a ja tu nagle o końcu mówię. Niech ubecja sprawdza, co to cybanty, poduczą się chłopaki. Chwycił oczywiście i to, że zielony preparat do zabezpieczenia drewna służy a nie stalowych uchwytów. No to ile wam tych cybantów brakuje ? Cztery ! Z remontu mi nie zostało, ale zapytam kolegi, on też dach remontuje. Tato wpadnie ? Nie, Tato nie, ktoś z budowy przyjedzie. Tak to pożyczałam szyfrem cztery dolary dla koleżanki. Nawiasem mówiąc, kwotę wtedy dla mnie zawrotną.




Kobieta w masce.  Kim byłam ? 
Ile masek założyłam?


Pierwsza maska to "wstrętny liberał" - taki sobie nick, prowokacyjny nieco, wymyśliłam przed laty. Służył do dyskusji na forach politycznych. Dlaczego prowokacyjny ? bo był moim pytaniem w kierunku pewnej telewizji - to niby ja, pracując dla Kościoła, dla was wstrętnym padalcem (czytaj liberałem) jestem ? Pytaniem, przyznam, z gatunku retorycznych.

Druga maska to "Biruta M(iła) Liberałka" - taki nick nadali mi Krysia i Tomek, jeszcze w 2009 roku. Zaczynałam właśnie blogowanie. Krysia nazwała mnie Birutą, bo tak mnie wtedy widziała, a Tomek, parafrazując Wstrętnego Liberała, nazwał mnie Miłą Liberałką. Kilka lat pod  nickiem "Biruta M Liberalka" pisałam na moim pierwszym, onetowym, blogu.

Trzecia maska to "Malina M" - najbardziej badziewiasty nick, jaki udało mi się wymyślić, dla zmylenia przeciwnika. Przeciwnik to pewna starsza Pani, zwolenniczka pisu. Darzyłam Panią dużym szacunkiem, bo była starsza od mojej Mamci. Na pewnym etapie znajomości Pani zaczęła jednak dość agresywnie zarzucać mi, że lubię Tuska, a sam fakt lubienia Tuska jest pluciem na nią i na jej akowską przeszłość. Plucie na starszą panią i na akowską przeszłość to stanowczo ostatnie, co bym mogła w życiu zrobić. Wystraszyłam się.  Nie chciałam osoby w tym wieku denerwować, bo wiem czym to może grozić. Zwinęłam więc swój onetowy blog i uciekłam gdzie pieprz rośnie, czyli w maliny. Ten nick i blog to miała być prowizorka, dopóki Pani o mnie nie zapomni. Pani zapomniała szybko. A że prowizorki są czymś najbardziej stałym pod słońcem, to nieszczęsna, badziewiasta Malina już mi została i nawet się do niej przyzwyczaiłam.

Czwarta maska to "Romeo od czarnych owiec" - to też taka trochę prowokacyjna maska. Sens tej prowokacji zachowam dla siebie, w końcu Mata Hari tajemniczą postacią była ... ziarenko tajemnicy chociaż w jednej masce być musi i już .

Te maski nałożyłam sobie sama.

Teraz ktoś na siłę dorabia mi twarz i przykleja własne maski: komunistki, złodziejki, zdrajczyni, gorszej Polki, gorszej katoliczki.
Co zrobię ? ano, całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę, zjem chałwę i najzwyczajniej w świecie nie dam sobie żadnej z tych masek dorobić.
Nie ze mną takie numery !


*

                                                Malina_  M *                                              


strona liiil