środa, 20 maja 2015

POLITICAL MEM

jeszcze nie widziałam, żeby coś samo się zrobiło
jeszcze nie widziałam, żeby wygrało się samo !
jak nie pomożemy, to możemy ... no, co możemy ?
ano możemy obudzić się nagle tam,



 gdzie wcale nie chcemy.


HALOOO - tu telefon od przyjaciela 
akcja ruszyła a z akcją reakcja mediów : łeee, beeee, obciach ...

Na początku kampanii Prezydent oświadczył mediom, że małpy z siebie robił nie będzie , ojjjj - pomyślałam, no to mu media jeszcze pokażą ... no i pokazały, tak długo tłukły Duda - Kukiz super Komorowski nudny, że wtłukli i nagle Naród na oczy przejrzał. Ja tam własne oczy mam.
Nie chcę patrzeć z założonymi rekami jak na moich oczach kreuje się historię i ludzi.Pomogę, jak tylko potrafię




Z doświadczenia wiem jedno - w dążeniu do celu patrzenie z góry i bycie ponad to daje dobre samopoczucie patrzącemu, stanie obok z chłodnym dystansem raczej niewiele daje komukolwiek. A ja nie chcę Polski Dudy i Kaczyńskiego i nie mam zamiaru patrzeć spokojnie, jak ona nadchodzi, nawet za cenę własnej śmieszności. Nie mam zamiaru wybrzydzać na metody, wybrzydzanie zniechęca,"łeeee" to woda na młyn opozycji a ja naprawdę chcę wygranej Komorowskiego. Głosują różni ludzi KAŻDY głos jest ważny. Może nie doceniamy różnorodności. Może sporo jest takich, do których ta akcja właśnie dotrze. Mój telefon rozgrzał się prawie do czerwoności. Na FB założyłam grupę wsparcia. 




Gusta ludzi są różne. Może są tacy, do których trafię.  Jeśli nawet wydam się komuś śmieszna i prowincjonalna, trudno. Ja jestem z tych walczących, zahartowałam się w pracy w "bojach" o zabytki. Teraz mi się taka odporność przydaje. Starszawa jestem już (delikatnie mówiąc) ale duch bojowy jeszcze we mnie nie przysnął ... 


I JESZCZE ROBIĘ COŚ, CO MOGĘ 
A MIANOWICIE MEMY



TRZYMAJMY KCIUKI ZA DRUGĄ RUNDĘ !!!
mem zmajstrowałam po  debacie.

*



schowali mnie a ja się wcale nie nudzę
ja sobie majstruję przemysł miłości

*



ty Duduś - elegancja Francja, kindersztuba i sznyt
a my piaseczkiem po oczach - srrrru !!!


*


                                                Malina_  M *                                              


jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź na liiil    i zagłosuj


sobota, 2 maja 2015

DWUKOLOROWA KOKARDA

narodowe barwy,
biel orła na czerwonym polu tarczy
 


Z dumą przypięłam kokardę
na zdjęcia profilowe


Właśnie kokardą powinniśmy prawidłowo nazywać nasz narodowy,
biało-czerwony, kotylion ale przyjęło się inaczej. Nieważne, najważniejsze, że przypinamy go z dumą w nasze narodowe święta. Ważne, że dumę czujemy z naszych narodowych symboli. Dumę, radość i patriotyzm. I coraz częściej chcemy tę radość i ten patriotyzm wynosić na zewnątrz i dzielić się z innymi. Bo radość dzielona na pół, to podwójna radość.

Z mlekiem mamy wyssałam patriotyzm i umiłowanie wolności.  Ale nie tylko to, od dziecka słyszałam jak ważna jest wdzięczność i to, bym potrafiła cieszyć się z tego dobra, które dostaję. Bo jeśli nie potrafię docenić, to znaczy że nie jestem tego warta. Jeśli pogardzę drugi raz mogę nie dostać. Jeśli nie otworzę szeroko oczu na radość to nie dostrzegę innych, większych rzeczy a cierpienie szybciej mnie zniszczy.




Dzisiaj moja osobista BIAŁO-CZERWONA 
powiewa dumnie na osobistym balkonie. 


Dziękować Bogu żyję czasach wolnej, dumnej i silnej Ojczyzny. Silnej jak nigdy. Nie znam wojny ale pamiętam czasy słusznie minione. Pamiętam represje, pamiętam nagonki na mieszkania gdy 3-go maja wywiesiło się flagę. Dziękuję więc Bogu, że dane mi jest cieszyć się wolnością, cieszyć się tym, o co moi przodkowie walczyli.

Biedni są ludzie, którym przeszkadza cudza radość. Którzy z wykrzywioną twarzą zrobią wszystko by drugiemu tę radość zniszczyć, zabrać. Staną na głowie by udowodnić że ich grymas to najprawdziwsza prawda i wielka narodowa wartość, ba nawet bohaterstwo. Biedni, cieszyć się nie potrafią to kąsają. Nie wiedzą, że to nie boli a ich jad wraca do nich jak bumerang.

Polska nie jest już pstrym pawiem narodów
Jest wolnym ptakiem. Wielkim dumnym, pięknym, białym orłem.
Dumnym to nie znaczy nadętym. Dumnym, to z jednej strony dalekim i niedoścignionym a z drugiej i bliskim i radosnym przez swoje piękno.
Dzisiaj nie muszę walczyć z wrogiem, bo go nie ma. Dzisiaj walczę z czasem i głupotą i jak ta mrówa pracuję by jak najwięcej tego naszego dziedzictwa ocalić. Pamiętam świat mojej młodości szary, bezbarwny, domy tylko na szaro i beżowo, odpowiednia ilość metrów na osobę ani centymetra w bok. A teraz – miasta rozkwitły i rozbłysły!

Czy my to widzimy ? – nie
Czy my za to dziękujemy ? – nie

Jedno, co potrafimy doskonale, to skrytykować tych, którzy dziękują. Tylko że krytykować to łatwizna, każdy potrafi, ale zbudować coś pozytywnego to już nie. Najwyżej powiedzieć jak to by się zbudowało. Tylko że tymi „by” wybrukowane jest dno piekła.

Więc kto potrafi cieszyć się, niech się cieszy!
FLAGĄ, ORŁEM, KOKARDĄ,
OJCZYZNĄ WOLNĄ



*

                                                Malina_  M *                                              


jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź na liiil    i zagłosuj

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

CO JA MOGĘ

oczywiście mogę zagłosować
ale jeszcze mogę i powinnam coś dodatkowo od siebie, od serca.
A skoro tak, to zmajstrowałam ulotkę - niech służy !


 
Można "kraść" i rozpowszechniać 
ile tylko dusza zapragnie !


Umieściłam tę ulotkę na stronie popierającej kandydaturę Prezydenta Komorowskiego. Powiesiłam ulotkę na swoim profilu Fb . Widzę, że ludzie udostępniają i to dla mnie wielka radość !!!



#popieramKomorowskiego
(link na stronę)





To tylko małe ziarenko piasku, ale z pojedynczych ziarenek składa się cała plaża albo nawet cała pustynia ... Może moje ziarenko pomoże Kandydatowi i z innymi ziarenkami da mu zwycięstwo . Pewnie ktoś powie, że jestem naiwna i pełna zapału jak dziecko. Trudno ...
Obojętność to mój wróg a z wrogami to ja nie paktuję.


*

                                                Malina_  M *                                              


jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź na liiil    i zagłosuj

piątek, 24 kwietnia 2015

PIERWSZY MAGLOWY


taki oto sobie mem
polityczny zmajstrowałam




! ! !
to mój protest przeciwko brudnej kampanii
i szerzeniu oszczerstw

*

Szanowny panie kandydacie z tytułem doktora - miało się kłamstwo do kogoś przylepić - a figę ! niech się do pana przylepi ten magiel !
bo pan jak ta przekupa (nie obrażając przekupki) coś gdzieś panu dzwoni a pan sobie kombinuje jak by z tego dzwon pogrzebowy dla przeciwnika ! oj, nieładnie, nieładnie ... straszna z pana plotkara

że pan mężczyzna ? tym gorzej dla (pis)mężczyzny
że z tytułem doktora ? tym gorzej dla tytułu



*

                                                Malina_  M *                                              


jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź na liiil    i zagłosuj

piątek, 23 stycznia 2015

TO SIĘ NAM TRAFIŁO

Nie dość, że Chrystus to Żyd, to jeszcze Papież to mason ... 
Ciekawe, kto cyklista ?

*

Ale od początku.
Do czego służy dziennikarzowi Fejsbuk albo Twitter ???
Ano, do różnych rzeczy, czasem do wyrażania poglądu lub światopoglądu a czasem do prezentowania ciekawych informacji. Dzisiaj sobie na tapetę wzięłam dwóch dziennikarzy, obydwu kontrowersyjnych dla środowisk względem nich opozycyjnych. Zestawiłam stosunek tych dziennikarzy do Papieża Franciszka.


*

DZIENNIKARZ PIERWSZY
ksiądz Kazimierz Sowa 

Pupilek lemingów, ostro krytykowany przez lud  pisowski.

Ksiądz i dziennikarz, na którym zwolennicy skrajnej prawicy nie zostawiają suchej nitki. Odsądzają od czci i wiary, pouczają, jakie to ksiądz ma obowiązki, bo przecież oni to lepiej od księdza wiedzą. Wręcz sutannę na kołku zawieszać mi każą. Nazywany bywa przez nich lewakiem, lemingiem i czym tam jeszcze, szkoda powtarzać. Bardzo lubię czytać wpisy księdza. Rewelacyjne teksty o Syberii no i ciekawe wiadomości, które jakoś tak przez media się nie przedarły. Ot, choćby ta depesza Papieża Franciszka




Miły gest w stosunku do Prezydenta i do nas .
Szkoda, że w tv "nie zażarło" ale jest fb i znalazłam na profilu księdza. Przyznam - bardzo mnie to ucieszyło


*


DZIENNIKARZ DRUGI
Rafał Ziemkiewicz

Pupilek ludu pisowskiego, ostro krytykowany przez lemingi.

Dziennikarz skrajnie prawicowy, chodząca świętość plująca na bezbożników. Ortodoksyjny? ależ skąd !  Do przykazań ma współczesne i wybiórcze podejście, nawet się chełpi, że z niego cywilny mąż. A co "se" chłopak będzie żałował i ciemnogród udawał ! Za to bardziej papieski jest, niż sam Papież.





.
Tak oto się pięknie wpisał i popisał na Twitterze. 
Te himalaje dziennikarskiego intelektu mogę skomentować wpisem z dziecinnego pamiętnika:

"Ku pamięci, mięci kupa, wpisał się Alojzy Dupa"  

Cóż - pierwszy raz w swoim dość długim życiu użyłam pełnego brzmienia słowa dupa ale jakoś dziwnie nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia.

A oto rozszerzona wypowiedź dziennikarz dla WP:
"To kolejna nieprzemyślana wypowiedź papieża, która wprawia w osłupienie i wielką konfuzję szczerych katolików. Można to jeszcze długo rozkminiać, by na koniec stwierdzić, że papież właściwie nie powiedział tego, co wszyscy słyszeli, ale ktoś, kto sprawuje taką funkcję, powinien sobie zdawać sprawę, jak funkcjonują pewne jego bon moty. Rozumiem, że wpadka może się zdarzyć raz czy drugi, ale jeśli regularnie się puszcza takie teksty, świadczy to o tym, że coś bardzo niedobrego dzieje się z Kościołem, a konkretnie z jego głową".
No taaak - mnie za to, niezmiennie, w szczere osłupienie wprowadzają tacy "szczerzy katolicy" ...

I jeszcze dalej brnie dziennikarz :
"Są dwie możliwości. Albo kardynał Bergoglio zwyczajnie nie dorósł do roli następcy wielkich papieży Piusów i swego poprzednika Benedykta - albo jest świadomym realizatorem i uwieńczeniem 'długiego marszu lewicy przez instytucję', kreacją masonerii bądź innych sił zainteresowanych zniszczeniem Kościoła. Wybieram tę mniej straszną możliwość i zakładam, że po prostu nie umie przewidzieć medialnego żywota, jaki nadawany jest jego luzackim' bon motom"


No cóż - bon mot Ziemkiewicza to dopiero jest bon mot !!!
wręcz złota myśl  "eschatologiczna"   

Nad poziomy "wylata"


*

                                          Malina_  M *                                        


jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź na liiil    i zagłosuj


wtorek, 11 listopada 2014

NOEPODLEGŁA

dziękujmy za Nią, jak kto może i jak potrafi
cieszmy się Nią, jak kto może i jak potrafi

Bo na prawdę mamy za co dziękować i mamy z czego się cieszyć. My na stos rzucamy już tylko uczciwość,  wierność zasadom, pasję i pracę. To dużo ale nieskończenie mniej niż rzucali Oni, ci, którzy tę naszą wspólną niepodległość zdobywali.




My trzy - trzy pokolenia kobiet z mojej rodziny.
Mama, córka i wnuczka. Razem dla Niepodległej, dla Najjaśniejszej.

Tylko jedna z nas Danusia nosiła granaty w koszyku, dobrze schowane pod masłem, jajkami i dziecięcą lalką. Mnie i Marzence los oszczędził zapachu fosforu, widoku rozerwanych ciał, tęsknoty za utraconym miejscem na ziemi, rozpaczy pożegnań i beznadziei oczekiwania na powroty, których nie będzie. Ja jeszcze pamiętam czasy słusznie minione. Pamiętam represje, pamiętam nagonki i race, wrzucane w tłum, stojący w kościele. Pamiętam ranę na szyi po medaliku, brutalnie zdartym przez nauczycielkę. Marzenka takich wspomnień już nie ma.

My trzy mamy za co dziękować, mamy komu dziękować. I chcemy dziękować i potrafimy się cieszyć. Szczerze z całego kobiecego serca.

Dzisiaj idę w Marszu Razem dla Niepodległej. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza składam wieniec i ze wzruszeniem intonuję Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy. Zapalam znicz z harcerzami ... ech, jeszcze tak niedawno i ja byłam młoda... A potem ruszam za Panem Prezydentem i Pierwszą Damą w radosnym, biało-czerwonym marszu. Tysiące ludzi !!! Prawie każdy ma narodową kokardę. Symbol który łączy. Z wielką przyjemnością zauważam ludzi, których jeszcze parę lat z pewnością by tu nie było a teraz są, potrafią razem, nie przeciwko.
Pierwszy przystanek. "Boże coś Polskę przez tak liczne wieki, otaczał blaskiem potęgi i chwały" Pod pomnikiem Prymasa Wyszyńskiego modlę się "Ojczyznę wolną pobłogosław Panie". Pobłogosław, nie wróć. Potem jest Rota: "Nie rzucim Ziemi skąd nasz ród nie damy pogrześć mowy, polski my naród, polski ród, królewski szczep piastowy" ... O mowo polska, myślę sobie po drodze, trochę na manowce zbaczasz ale co tam, dzisiaj dzień radości, manowce niech czekają. Potem pomnik Grota Roweckiego ... oj - kiepsko mi idzie śpiewanie żołnierskiej piosenki, tej akurat nie potrafię. Za to potem chórkiem "Przybyli ułani pod okienko" Jedni śpiewają, drudzy udają. Borowiki pilnują ale Prezydent bez przerwy ucieka im do ludzi. Oj, ciężko dziś biedni chłopcy mają. Oooo - już Ignacy Paderewski, trzykrotny premier II Rzeczpospolitej... Teraz hołd składają mu premierzy Trzeciej. Szkoda, że nie wszyscy, ale wszystko przed nami, może taki czas nadejdzie, że niechęć na jeden dzień weźmie urlop i wszyscy obok siebie zgodnie staną i nam się pokażą. A teraz pomnik Dmowskiego, Dobrze, że Prezydent nie dał się wciągnąć w polityczne gierki. Skoro chcemy razem to razem, z poszanowaniem, bez wykluczania tych, co be , bo dla drugich oni są cacy. Marsz dobiega końca, szkoda mi, że to już. Pomnik Marszałka ... jeszcze pieśń legenda:
 Legiony to żołnierska nuta. Legiony to straceńców los ....

środa, 9 lipca 2014

TECHNICZNY - REAKTYWACJA

Jak wańka-wstańka, to pojawia się to znów znika..



 
W sejmie istny armagedon
alea iacta est, kości zostały rzucone !
grzmotnęło, walnęło, drugi raz oświeciło Prezesa,
Prezes wyjął zgranego asa z rękawa - no i mamy !
upssss - nie mamy, ponoć mamy mieć

A co niby mamy mieć?
ano mamy mieć prawie niezależnego prawie premiera

Wprawdzie prawie robi różnicę, ale nie dla pisu. W świecie pisu jest prawie Polska, taka która jest tylko tam, gdzie oni, prawie władca, w randze co najmniej prezydenta, prawie kancelaria, z wystrojem godnym monarchy, a teraz jeszcze prawie premier, pozaparlamentarny. Ciekawe, kiedy przeniosą się do prawie parlamentu. Z sali obrad już się do swojej przenieśli. W jakim celu taki cyrk ? trudno powiedzieć.





.
Techniczny będzie ? technicznego nie będzie ?
Na dwoje babka wróżyła, a ja tymczasem postawiłam pasjansa Profesorowi Glińskiemu. W końcu Pan Profesor to AS, karta przetargowa pisu i jak przystało na profesora - karta techniczna. Dziwię się Profesorowi, że w tej grze chce uczestniczyć. Prezes licytuje kolor a Profesor daje siebie rozgrywać.

- premier techniczny po raz pierwszy !
- pas ! nic z tego
- prezydent techniczny !
- pas ? wszystko przed nami
- premier techniczny po raz drugi !
- pas ! znowu nic z tego
 - bez atu !
- ??? nic z tego 

Pan Prezes raz szlema bojowo rozgrywa to znów na musiku  do skoku się czai. A Pan Profesor ? as pik ? król kier ?
Ej, żeby tylko niechcący na treflowego waleta nie wyszedł.
Gra, jak gra, ale czy warto wszystko na jedną kartę ?

Premier, namaszczony przez Prezesa, wszystko ponoć może, ale niestety, nic od niego nie zależy - arcyciekawa figura dla filozofa. Zastanawiam się dlaczego znany naukowiec decyduje się kolejny raz brać udział w takim cyrku, dlaczego zaczyna bawić się jak mały chłopiec. Chyba nie dla kariery Profesor to robi, bo karierę, tę prawdziwą, którą zbudował przez lata, kolejny raz niszczy..
Raczej dla idei, w którą chyba szczerze wierzy no i dla Prezesa, dla  poprawy jego wizerunku a w sumie dla władzy którą Prezes potrafi omamić i oczarować jako genialny, nie strateg, tylko populista. Populista, co każdej grupie społecznej obieca to, o co jej chodzi. A co "se" będzie żałował. Lud to kupi a że obietnica dania wszystkim, wszystkiego, według potrzeb, to niestety naukowa wydmuszka. No i co??? Już to przerabialiśmy ale kto to pamięta.

I cyrk się odbył. Prawie Premier expose wygłosił, w prawie sali obrad.. Żarty i harce sejmowe już się skończyły a teraz przyjdą schody i realne głosowanie w Sejmie.
I co ?  jak to co ? - kolejna kompletna klapa.

A że Prezes  natychmiast ogłosi klapę zwycięstwem
to już zupełnie inne rozdanie kart.

*

                                          Malina_  M *                                        


jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź na liiil    i zagłosuj

wtorek, 24 czerwca 2014

WOLNY (?) DZIENNIKARZ

tylko od czego wolny ?
od odpowiedzialności moralnej i karnej ?
od rozumu ? od logicznego myślenia ? od skrupułów ?




tylko do czego wolny ?
do sławy ? do popularności ? do czwartej władzy ?

Co to za wolność, gdy "wolnym" rządzi marchewka na kiju, gdy ten niby wolny zachowuje się jak pacynka, czy marionetka, pociągana za sznurki przez kogoś. To jest niby wolność ???
Taki obraz wolności serwują nam teraz dziennikarze, murem stojący za tym panem. To nie wolność, to samowola kasty, która chce trzymać sznurki i nami sterować, ale a kuku - nie każdy sobie na to pozwoli. Ja nie dam sobie wmówić, że ten pan działa dla dobra nas, ojczyzny i demokracji. Srutu tutu, bajeczki dla naiwnych albo tych co im to na rękę. Ten pan działa dla własnego dobra, dobra pracodawcy i dobra mocodawców, kimkolwiek by byli.

Nakład rośnie, długi się spłacają, oglądalność szybuje no i co ??? Łaska pańska na pstrym koniu jeździ a cugle tego konia w naszych rękach. Mam pilota ... nie tylko ja go mam ...
Pamiętam program "Teraz my" Nie udało się panom sterowanie, piloty poszły w ruch i programu nie ma a przecież szybował pod obłoki. "Kropka nad i" też fruwała i co ? popatrzcie na fb i portal Moniki Olejnik. Opozycja teraz tę panią uwielbia, ale to do czasu. Kiedy opozycja zdobędzie władzę, wtedy Monika przestanie im być potrzebna, opozycja ma swoich dziennikarzy i to ich słucha z przyjemnością, i im będzie wierna. Tacy, jak Monika, to tylko narzędzie. Tacy. jak Latkowski, to kukiełki a marionetki, gdy się znudzą, idą do pudełka, gdzie ich miejsce. Teraz w świetle jupiterów mają swoje pięć minut.

*

Nie chce mi się opisywać ciemnej historii pana Latkowskiego. 
Dla mnie najlepszą wizytówką tego pana są jego słowa o ojcu:

*  T o jest kawał skurwysyna i nie chcę do tego wracać. Jak to przeczyta, bo może na stare lata musi się masturbować, to niech ma świadomość, że syn powiedział o nim „skurwysyn”. Kropka. * 

Czego można się spodziewać po takim człowieku ?
że się zastanowi nad konsekwencjami tego co mówi lub robi ?

Czyny od słów dzieli przepaść, taka sama przepaść dzieli słowa od myśli. Jeśli człowiek nie panuje nad słowami i publicznie rzuca kamieniem w ojca, jakim by ten ojciec nie był, to nie potrafi też zapanować nad słowami i rzuci kamieniem, jaki by ten kamień był, w Ojczyznę. Tylko dlaczego w aureoli bohatera ???


*


                                         Malina_  M *                                      


jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź na liiil    i zagłosuj

sobota, 21 czerwca 2014

3 PYTANIA DO MONIKI O

 
1 - jak nazywa się człowiek, który czerpie korzyści z będącego przestępstwem nierządu ? - ALFONS

 
2 - jak nazywa się człowiek, który czerpie korzyści z będącego przestępstwem handlu ? - PASER

 
3 - jak nazywa się człowiek, który czerpie korzyści z będącego przestępstwem podsłuchu ? - DZIENNIKARZ, OBROŃCA WOLNEGO SŁOWA






To są moje pytania z gatunku tych retorycznych. 
Na inne Monika Olejnik, w imieniu wszystkich dziennikarzy, odpowiedziała w świetle jupiterów.  Zyskała tym sobie rzeszę oglądających ale mnie straciła, zresztą pewnie dla niej mała strata bo już od dosyć dawna nie oglądam Kropki. 



*


                                         Malina_  M *                                      


jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź na liiil    i zagłosuj

czwartek, 9 stycznia 2014

ZEMSTA WEDŁUG MALINY M*

Swego czasu Naród cały, z zapałem wielkim, czytał hrabiego Fredrę. Czytałam i ja, po raz setny. A że tekst  nieśmiertelny i aktualny na każde czasy, to w hołdzie Mistrzowi, zmajstrowałam mem polityczny ... no może raczej coś w rodzaju memu.

Z pełnym uszanowaniem tekstu Aleksandra hrabiego Fredry.
Scenografia w oparciu o najnowszej materiały filmoteki polskiej.
Fotosy zmajstrowałam osobiście, uwielbiam takie majstrowanie.

Udział biorą:
Jan Vincent, Monika, Premier, Prezes, Govino, Stefano
Grzegorek, Antoni, Zizu, Becia , Elżusia, Enfant Terrible


 * 

SCENA PIERWSZA - akt pierwszy
Jan Vincent, Monika



Jan Vincent - zniecierpliwiony natarczywością

Ot, co powiesz, wszystko głupio. 
Ten mankament nic nie znaczy:
Wszak i u niej, co w ukryciu,
Bóg to tylko wiedzieć raczy;
I nikt pewnie się nie spyta,
Byle tylko w dalszym życiu
Między nami była kwita

 * 


SCENA DRUGA - akt pierwszy
Prezes - monolog

Prezes - z determinacją wskazuje na pałac

Kota przedam, pis zastawię,
Donalda stąd wykurzę;
Będzie potem o tej sprawie
Na wołowej pisał skórze.
Lecz tajemne moje wieści,
Jeśli wszystkie z prawdą zgodne,
Tym, czym teraz serce pieści,
Najboleśniej go ubodnę.


 * 


SCENA DRUGA - akt drugi
Prezes, Antoni



Prezes - czytając wyrok komisji śledczej 

Co los spuści, przyjąć trzeba:
Niech się dzieje wola nieba.

Antoni - w dzikim zapale

Ha! - to Donald wisieć będzie.
Niech się dzieje wola nieba,
Z nią się zawsze zgadzać trzeba.


 * 


SCENA TRZECIA - akt pierwszy
Premier - monolog

 
Premier - zmęczony czwartą kadencją mruży wilcze oczy

Ja z nim w zgodzie? - Mocium panie,
Wprzódy słońce w miejscu stanie!
Wprzódy w morzu wyschnie woda,
Nim tu u nas będzie zgoda !


 * 


SCENA TRZECIA - akt drugi
Premier, Govino, Stefano



Premier - z uśmiechem na ustach jęczy w duchu

Diabeł nadał tryumf taki !
Coraz głębiej włażę w biédę.
W moim jeńcu mam rywala 
Przykro z bliska, gorzej z dala 
Tamten zamknie, ten zastrzeli 
A bodaj cię diabli wzięli !

Stefano -  głos dobiega zza sceny

Hej ! Donaldzie ! daj gwintówkę,
Niechaj strącę tę makówkę. 


 * 


SCENA CZWARTA - akt pierwszy
Zizu, Becia



Zizu - zdesperowany 

Więcej władzy 
! Tylko tyle !
Co za koncept, u kaduka !
Pannom w głowie władzy tyle,
Bo dziś każda władzy szuka.
To dziś modne, wdzięczne, ładne,
Co zabójcze, co szkaradne ! 
Dawniej młoda panieneczka
Mile rzekła kochankowi:
„Daj mi, luby, kanareczka” 
A dziś każda swemu powié:
„Jeśli nie chcesz mojej zguby,
Więcej władzy ! daj mi, luby!”


 * 


SCENA PIĄTA - akt pierwszy
Enfant Terrible





Enfant - śpiewa na antykościelną nutę

Ha ! hultaje, precz mi z drogi,
Bo na miazgę was rozgniotę 
Nie zostanie jednej nogi 
A mam diablą dziś ochotę !
Wielu was tam? chodź tu który !
Nie wylezie żaden z dziury ?
O wy łotry! o wy tchórze !
Jutro cały zakon zburzę.

 * 


EPILOG
Premier, Prezes, Grzegorek, Elżusia
Sufler - podpowiada z ukrycia

Czy nie byłoby sposobu,
Ustąpiwszy ze stron obu,
Zapomniawszy przeszłe szkody,
Do sąsiedzkiej wrócić zgody?



Wszyscy - robią dobrą minę do złej gry

Niech się dzieje wola nieba,
Z nią się zawsze zgadzać trzeba.


czytanie Mistrza Fredry polecam - Malina M*









                                                  M*                                                  

środa, 20 listopada 2013

ZAWIROWANIA

nie tylko w polityce
świat coraz szybciej biegnie
gdzie biegnie ?  tego nikt nie wie



znalazłam w necie, nie mogłam się oprzeć
musiałam to tu zamieścić


a my musimy za światem nadążyć
dlaczego musimy nadążyć ?
tego nikt nie wie

ale nadążamy hi, hi ...
niczym odrzutowce albo helikoptery , 
tylko jak się już zatrzymamy to ... marny los
;o)

I was able to fіnԁ good advice frоm уοur blog articles. Аlso visit mу blog; surfing the internet for money

czy polecam ? hmmm - Malina M*


jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź     i zagłosuj

                                                  M*                                                  

piątek, 15 listopada 2013

SZCZYT HIPOKRYZJI

Kto dzisiaj ściga się na mądrość z posłem Hofmanem ?
Komu się wydaje, że jest sejmowym Stańczykiem ?
Kto dzisiaj dzierży dumnie berło hipokryzji ?

No jak to kto ???




Można  "zapomnieć" o posiadaniu  samolotu ? - oczywiście !!!
Można  "zapomnieć" o posiadaniu zegarka ? - nigdy !!!

Kto, jak kto. ale nasz dzierżący berło wie o tym najlepiej.
Oj tam, oj tam, panie pośle, czyżby dopadła demencja sejmowa ?
tak szybko ?

Ot przygania kocioł garnkowi
jak źdźbła szukać w cudzym oku.


nie polecam takiej gry - Malina M*


jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź     i zagłosuj

                                                  M*                                                  

sobota, 9 listopada 2013

WYSYP

w polityce jesienny wysyp pomysłów
a w lesie .... oooo, w lesie wysyp muchomorów




ten wysyp bardziej normalny jakiś
a przy tym całkowicie zgodny z leśną konstytucją




polityk jak muchomorek
z wierzchu piękny jest, wabi oko, obiecuje rozkosze podniebienia, tylko uwierzyć i dać się złapać jak ta muszka,  ale w środku muchomorka niezbyt jadalne treści




Tylko podziwiać leśną politykę,
wszystko ma sens wszystko ma swój cel
i wszystko prowadzi tam, gdzie prowadzić powinno




Parasole ochronne to typowe w leśnej polityce, ale czy tylko w lesie? Czy tylko tu obiecanki ochrony to wabiki?




ooo - tego wyrażnie coś podszamało,
no nie wiem zbyt polityczne to podszamanko nie było, ktoś chyba się udławił zjadając przystawkę




tęczowy muchomorek, nieco odmienny od innych,  czegoś mu brakuje ale piękny jest, prosto na paradę




leśna koalicja , koalicjant duży i koalicjant mały w harmonii nawet bym powiedziała wspierają się wzajemnie, chociaż rozpychają w poszukiwaniu przestrzeni dla siebie




leśna opozycja jeden bardziej czerwony, oba daleko od siebie ale cel ten sam, polują na muchy wabiąc obietnicami




Ten biedaczek zaledwie próg wyborczy przekroczył ale nadzieja przed nim, zielone światełko majaczy






A ten to realna władza , pożyteczna ale już bez tej urody i świeżości obietnic, podgryza ją co może i jak może ale to właśnie z niej będą prawdziwe uszka i prawdziwy sosik




A to my, hi, hi – leśny elektorat


jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź     i zagłosuj

                                                  M*